Pokazali, jak bezpiecznie korzystać z lodowiska
Choć ratownicy podkreślali, że najbezpieczniej jest korzystać ze sztucznego lodowiska, warto wiedzieć, jakie są zasady zachowania na lodowej tafli na jeziorze. Uczyli także, w jaki sposób ratować osoby, pod którymi załamał się lód.
Tuż przed zimowymi feriami włocławscy policjanci, ratownicy WOPR i Straż Pożarna zorganizowali pokaz ratownictwa. Jak co roku organizujemy pokazy instruktażowe na temat bezpiecznego zachowania się nad wodą. Dzisiaj zaprezentowano kilka praktycznych sposobów korzystania z zamarzniętego akwenu podczas jazdy na łyżwach czy sankach – wyjaśniał Wojciech Kodymowski z Wydziału Ogniwa Prewencji na Wodach.
Ratownicy uczyli także, jak postępować, kiedy wydarzy się nieszczęśliwy wypadek. Należy podczołgać się po lodzie i podać poszkodowanemu szalik, gałąź, gruby sznur albo sanki. Potem natychmiast trzeba zmienić mokre ubranie na suche i okryć się kocem. Jeśli jednak nie ma takiej możliwości, musimy zdjąć ubranie i biegać albo całkiem nago, albo tylko w bieliźnie, bo tylko ruch poprawia krążenie krwi – mówił jeden z ratowników.
Pokaz ratownictwa zorganizowano nad jeziorem Czarne, a obserwatorami były dzieci i młodzież z włocławskich szkół. Bardzo mi się podobała ta akcja, zwłaszcza, jak ratownicy „wpadali” do przerębla. Lód jest bardzo gruby, ale wiadomo, że w każdej sytuacji trzeba zachowywać się bezpiecznie. Dlatego ja korzystam ze sztucznego lodowiska – mówił Paweł z „Długosza”.
Rozsądek młodych ludzi chwalił także Wojciech Kodymowski. - Na szczęście do tej pory było niewiele zdarzeń z udziałem dzieci. Częściej mamy do czynienia z osobami dorosłymi, zwłaszcza z wędkarzami, którzy bagatelizują zagrożenie. Wchodzą na lód, wykuwają przeręble, a przecież lód nie jest jeszcze do końca bezpieczny. W Polsce było już kilka przypadków, kiedy to nie udało się uratować wędkarzy, pod którymi załamał się lód - przestrzegał funkcjonariusz.
Po pokazie dzieci wzięły udział w zabawach ruchowych i ognisku, przy ktorym smażyły kiełbaski.