Włamywacz aresztowany na trzy miesiące
Mężczyzna najchętniej włamywał się do garaży i warsztatów. Straty, które ponieśli właściciele skradzionych przedmiotów, szacuje się na ponad 12 tysięcy złotych. Teraz 20-latek posiedzi trzy miesiące w areszcie, a potem odpowie za swoje czyny przed sądem.
Włamywacz pierwszy raz został zatrzymany przez lipnowskich policjantów na początku lutego, kiedy to włamał się do warsztatu ślusarskiego. Mundurowi zaskoczyli go, kiedy odciął przewody i demontował spawarkę. Młodzieniec trafił do policyjnego aresztu, a policjanci w toku prowadzonych czynności udowodnili mu jeszcze dwa włamania i kradzież elektronarzędzi z niezamkniętego garażu.
Mieszkaniec Lipna poddał się dobrowolnej karze, po czym wyszedł na wolność. Jak czas pokazał nic go to nie nauczyło i nie skończył z kradzieżami. Śledczy zgromadzili obszerny materiał dowodowy świadczący o tym, że młodociany sprawca dokonał w tym roku czterech włamań i dwóch kradzieży. Mężczyna „specjalizował” się w okradaniu garaży i warsztatów z elektronarzędzi i miedzianych przewodów. Szkody oszacowano na ponad 12 tysięcy złotych. Ponieważ 20-latek nie stawiał się na wezwania, decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące. Za wszystkie czyny, grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.