Ziobro o państwie i kandydacie na premiera
Lider Solidarnej Polski podczas spotkania z samorządowcami i mieszkańcami Włocławka mówił przede wszystkim o niemocy państwa polskiego, koniecznych zmianach i złych relacjach na linii rząd - samorządy. Skomentował także wybór kandydata SP na premiera.
Sobotnia wizyta Zbigniewa Ziobry zaczęła się od spotkania z samorządowcami Włocławka i powiatu. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim sytuacji samorządów i mieszkańców, wysokiego bezrobocia i braku pieniędzy na inwestycje. Polityka, którą prowadzi rząd, nie jest polityką ukierunkowaną na Zieloną Wyspę, lecz bezludną wyspę. Skoro rząd nie poradził sobie w tych latach tłustych, to co zrobi, jak przyjdą lata chude? W okresie największych inwestycji, odnotowaliśmy największą ilość bankructw firm budowlanych mówił Ziobro. Poproszony o ocenę współpracy rządu z samorządami, odpowiedział, że "nawala ona na całej linii".
Zdaniem prezesa SP Polsce potrzebne są zmiany w prawie podatkowym zachęcające do tworzenia nowych inwestycji, realizacja programu Unia Europejska + 0 (czyli likwidacja kłód biurokratycznych utrudniających funkcjonowanie przedsiębiorcom) i działania na rzecz poprawy sytuacji polskich rodzin. Proponujemy podniesienie kwoty wolnej od podatku dla emerytów i rencistów, aby nie płacili podatku do tysiąca złotych. Po drugie chcemy, aby państwo realnie zaangażowało się w politykę prorodzinną i stąd pomysł na zasiłki rodzinne, które dadzą chociaż względne poczucie bezpieczeństwa młodym rodzicom, aby nie było paradoksu, że młode matki więcej rodzą dzieci w Anglii niż w Polsce. U nas rodzi się najmniej dzieci w Europie. To zła wiadomość także w kontekście gospodarczym i społecznym mówił Zbigniew Ziobro.
Program naprawczy to nie jedyne rozwiązanie dla poprawy sytuacji w Polsce. Podczas konwencji partyjnej prezes SP poinformował, że kandydatem jego formacji na ponadpartyjnego premiera jest Tadeusz Cymański.
Prezes Solidarnej Polski potwierdził także, że będzie ubiegał się o fotel prezydencki podczas najbliższych wyborów.