Zakaz postoju denerwuje rodziców
Blisko 400 rodziców dzieci uczących się w Szkole Podstawowej nr 14 skarży się na decyzję Miejskiego Zarządu Dróg, który pod koniec sierpnia postawił przy ulicy Bukowej znak zakazujący postoju. Ta nieprzemyślana decyzja skutecznie utrudnia odbieranie dzieci, kontakt z nauczycielami i spowodowała zwiększenie niebezpieczeństwa w ruchu drogowym na ulicy Traugutta - twierdzą. Z ich uwagami zgadza się radny Dariusz Jaworski.
Jeszcze przed ustawieniem znaku kierowcy mieli kłopot ze swobodnym przemieszczaniem się po ulicy Traugutta, bowiem naprzemiennie, po obu stronach jezdni, parkowały tam samochody. Ciężko było także przejechać ulicą Bukową, gdzie od wczesnych godzin porannych auta parkowali nauczyciele i rodzice, których dzieci chodzą do podstawówki. Teraz jest jeszcze gorzej.
Podczas wakacji, w sierpniu, po prawej stronie ulicy Bukowej pojawił się znak "zakaz postoju". Od września - zawrzało. Jak mam w przeciągu minuty wysadzić dziecko z auta, odprowadzić je do szatni i wrócić do samochodu? Często zdarza mi się, że po syna przyjeżdżam 5-10 minut przed końcem lekcji. To co, mam krążyć po uliczkach, żeby nie zapłacić mandatu? Już nie wspomnę, że od czasu do czasu chcę porozmawiać z wychowawcą dziecka i zamiast skupić się na rozmowie, to nerwowo patrzę, czy nie podjeżdża straż miejska. Ten, kto to wymyślił, chyba nigdy dziecka do szkoły nie odwoził - denerwuje się pan Bartłomiej.
Wtórują mu inni rodzice, którzy zwracają uwagę także na to, że przez postawienie zakazu na Bukowej zmniejszyła się widoczność na ulicy Traugutta. Samochody parkują jeden za drugim, zasłaniając widoczność przechodzącym przez pasy dzieciom jak i kierowcom dojeżdżającym do skrzyżowania. Już kilkakrotnie miałam sytuację, że nagle, zza zaparkowanego auta, wychodziło dziecko na jezdnię. Ani ja nie widziałam malucha, ani on mnie twierdzi mama 7-letniej Patrycji.
Konsekwencje ze zmianą organizacji ruchu ponoszą także nauczyciele. Dyrekcja placówki wygospodarowała kilka miejsc na terenie szkoły, pozostali muszą nieźle się nagimnastykować, żeby znaleźć wolne miejsce do parkowania.
Problem ze znakiem zakazującym postoju dostrzega także Dariusz Jaworski, który podczas wrześniowej sesji RM zgłosił interpelację w tej sprawie. Radny klubu PiS poprosił władze miasta o ponowne przeanalizowanie decyzji podjętej przez MZD. W trakcie moich kilkakrotnych rozmów z przedstawicielami MZD nie uzyskałem przekonywującego mnie uzasadnienia dla podjętego rozwiązania. Zarówno Zarząd jak i Komisja d/s Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, opiniująca wnioski związane z organizacją ruchu drogowego, nie konsultowali swojej decyzji z przedstawicielami szkoły, która z racji swego położenia jest głównym beneficjantem ruchu drogowego części ulicy Bukowej pomiędzy ulicami Traugutta i Sadową czytamy w piśmie do prezydenta miasta.