Wpadli na kradzieży 30-letniego fiacika
Włocławscy policjanci zatrzymali dwóch złodziei, którzy z jednego z parkingów we Włocławku skradli 30-letniego "malucha". Sprawcami okazali się bracia w wieku 15 i 18-lat. Starszemu z nich grozi do 10 lat pozbawienia wolności, natomiast młodszym zajmie się sąd dla nieletnich.
W nocy ze środy na czwartek policjanci patrolujący ulice Włocławka zauważyli dwie osoby, które na ulicy Płowieckiej pchały małego fiata. Na widok mundurowych mężczyźni porzucili samochód i zaczęli uciekać. Po krótkim pościgu obaj zostali zatrzymani i przewiezieni do komendy. Tam okazało się, że to dwaj bracia w wieku 15 i 18 lat, którzy skradli "malucha" z jednego z parkingów przy ul. Matejki. Z tej racji, że nie mogli uruchomić 30-letniego auta postanowili go przepchnąć w inne miejsce, a tam rozebrać na części. Mundurowi wewnątrz fiata znaleźli narzędzia, które posłużyły sprawcom do włamania się i kradzieży.
Starszy z braci usłyszał zarzut włamania i kradzieży, za co może mu grozić do 10 lat pozbawienia wolności. Natomiast sprawą 15-latka zajmie się sąd dla nieletnich.