W środę przed północą do włocławskiej policji zadzwoniła osoba, która poinformowała, że na torach przy ulicy Promiennej leży mężczyzna. Z relacji zgłaszającego wynikało, że wspólnie z kolegą próbowali go odciągnąć w bezpieczne miejsce, ale ten zaczął się szarpać z udzielającymi mu pomocy i uciekł. Policyjny patrol natychmiast pojechał we wskazane miejsce. Na miejscu zastali dwóch młodych mężczyzn, w wieku 20 i 21 lat, którzy próbowali zareagować w tej sytuacji. Policjanci ustalili, że mężczyzna odszedł po torowisku w kierunku Torunia. Zachodziło niebezpieczeństwo, że mężczyzna może zostać potrącony przez nadjeżdżające pociągi.
Mundurowi natychmiast udali się w kierunku, w którym odszedł nieznajomy. Kilkadziesiąt metrów dalej zauważyli mężczyznę idącego po torach. Podbiegli do niego i próbowali odciągnąć z torowiska. Mężczyzna nie słuchał poleceń, próbował się wyrwać interweniującym, stwierdzając, że chce się zabić. Na szczęście interwencja okazała się skuteczna. 33-latek, który miał ponad 2 promile alkoholu, trafił do izby wytrzeźwień.