Po dramacie, jaki miał miejsce w nocy z 16/17 stycznia w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym we Włocławku, do prokuratury wpłynęło kolejne zgłoszenie o popełnieniu przestępstwa. Chodzi o popełnienie błędu w sztuce lekarskiej. Obok tych spraw prokurator rejonowy prowadzi także dwie inne, jakie zgłoszono w zeszłym roku. I też dotyczą one lekarzy z oddziału ginekologiczno-położniczego.
Sprawy dotyczą niedopełnienia obowiązków i narażenie pacjentek oraz ich dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W niektórych przypadkach skutkiem tego była śmierć mówi prokurator Wojciech Fabisiak.
Czy były błędy, wyjaśnią drobiazgowe śledztwa, podczas których przesłuchano już lekarzy. Będą także zbierane opinie biegłych.
I dopiero kompletny materiał pozwoli na dokonanie oceny podkreśla Fabisiak. Dodaje także, że do tej pory żadnej osobie nie zostały postawione zarzuty.
Na chwilę obecną trudno jest określić, kiedy śledztwa zostaną zakończone, bo są to sprawy skomplikowane, długotrwałe i opierają się głównie na opinii biegłych.
Jakie ewentualnie kary mogą grozić osobom, które dopuściły się zaniedbań?