To już trzeci przypadek pozostawienia dziecka w kołysce życia usytuowanej na korytarzu Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku. Dziewczynka została znaleziona w kołysce w piątek około południa. Natychmiast trafiła na Oddział Neonatologii. Lekarze ocenili, że przyniesiono ją do szpitala krótko po porodzie. Miała skutecznie zabezpieczoną pępowinę.
Marysia, bo takie imię nadali dziewczynce pracownicy oddziału, jest wcześniakiem, ważyła około 1,6 kilograma. Ponieważ wymagała wspomagania oddechowego, została podłączona do specjalistycznej aparatury. Obecnie oddycha samodzielnie i nabiera sił w inkubatorze.
O losach dziewczynki zadecyduje sąd rodzinny. Osoba, która zostawiła Marysię - wcześniaka wymagającego specjalistycznej pomocy - w kołysce, a nie w przypadkowym miejscu, bez
wątpienia dała dziewczynce szansę na zdrowe dzieciństwo - podkreśla Marta Karpińska, rzecznik prasowy WSS.
Miesiąc wcześniej, w kołysce życia, tata zostawił córeczkę. Tłumaczył, że razem z matką dziewczynki nie mają warunków finansowych do wychowania dziecka. Po pewnym czasie rodzice zmienili jednak decyzję i malutka Dominika wróci do biologicznych rodziców.
Po raz pierwszy w bezpiecznej kołysce pozostawiono dziecko w listopadzie 2007 roku. Mama dziewczynki zrzekła się wówczas praw do dziecka.