Policjanci i kierowcy staną przed sądem
W poniedziałek do sądu trafi akt oskarżenia przeciwko 10 policjantom z włocławskiej "drogówki", którzy mieli przyjmować łapówki w zamian za niewypisywanie mandatów i przyznawanie punktów karnych. Na ławie oskarżonych zasiądą także kierowcy oferujący pieniądze.
Ze zgromadzonych przez Prokuraturę Okręgową we Włocławku materiałów wynika, że w 2013 roku 10 policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego miało przyjmować pieniądze od kierowców, którzy złamali przepisy ruchu drogowego. Na ich trop wpadli mundurowi z Wydziału Wewnętrznego Komendy Głównej Policji, kiedy dostali sygnały o wręczaniu i przyjmowaniu pieniędzy. Po przeprowadzonym śledztwie ośmiu funkcjonariuszy zostało zwolnionych z pracy przez komendanta miejskiego, a dwóch przeszło na wcześniejszą emeryturę. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, mężczyźni stracą przywileje emerytalne. Żaden z policjantów nie przyznaje się do winy.
Na ławie oskarżenia zasiądzie także 25 kierowców, którym zarzuca się wręczanie łapówek. Połowa z nich przyznała się do winy. Wszystkim oskarżonym może grozić do 10 lat więzienia.