Choć żółte pojazdy już od pewnego czasu przewożą pacjentów, od czwartku oficjalnym dysponentem karetek jest stacja pogotowia ratunkowego wchodząca w skład Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku.
To może nie jest jakiś wielki przełom we włocławskiej służbie zdrowia, ale pozyskiwanie sprzętu jest zawsze istotnym elementem rozwoju. Zakup nowych karetek był konieczny, bo najmłodszy pojazd, który jest w naszych zasobach, ukończył 11 lat i przejechał ponad 500 tysięcy kilometrów. Słowa uznania kieruje do tych wszystkich, którzy pracowali w tych pojazdach oraz do służb technicznych, że udawało się tak stary sprzęt wykorzystać w newralgicznych sytuacjach - mówił podczas przekazania pojazdów Marek Bruzdowicz, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego we Włocławku.
Na wyposażenie każdego z samochodów składają się między innymi automatyczne urządzenia do prowadzenia zewnętrznego masażu serca, przenośne respiratory, defibrylatory z teletransmisją zapisu akcji serca oraz system monitorowania funkcji życiowych pacjenta.
Karetki są żółte, co wynika z zasad oznaczania takich pojazdów w Unii Europejskiej, a także dlatego, że takie pojazdy są lepiej widoczne. Koszt każdej z nich to 350 tysięcy złotych. Połowę kosztów pokrył samorząd województwa.
Nie ukrywam, że bez tego wsparcia finansowego, sam szpital prawdopodobnie nie byłby w stanie dokonać tego zakupu - powiedział Marek Brudowicz.
Stare karetki będą systematycznie wystawiane do sprzedaży, bowiem ich utrzymanie generowałoby niepotrzebne koszty.
Nowe pojazdy poświęcił ksiądz Marian Kryska, kapelan Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.