Pani Agnieszka* codziennie rano wychodzi na na poranne spacery z psem i przyznaje, że nie zawsze trzyma go na smyczy.
Tak też było podczas feralnego wydarzenia, które miało miejsce pod koniec ubiegłego tygodnia przy ulicy Rozdroże. Jak każdego dnia wyszła ze swoim pupilem, ale w pewnym momencie, z otartej posesji wybiegł duży pies, złapał mniejszego za kark i zaczął nim potrząsać. Na szczęście krzywdy nie zrobił.
Ten pies jest potencjalnym zagrożeniem nie tylko dla innych czworonogów, ale przede wszystkim dla ludzi. Tu sporo dzieci jeździ na rowerach. Taka sytuacja wydarzyła się nie po raz pierwszy. Może dojść do kolejnej tragedii, takiej jak w Nowej Wsi, kiedy to psy bardzo dotkliwie pogryzły kobietę spacerującą z dzieckiem. Niech właściciele o tym pomyślą, zanim coś złego się wydarzy – mówi pani Agnieszka.
Wezwana na miejsce straż miejska potwierdziła, że pies biegał wolno, a brama od posesji była otwarta. Właścicielka została ukarana mandatem. Poproszona o komentarz w tej sprawie, odpowiedziała jednym wulgarnym słowem.
*prawdziwe dane kobiety do wiadomości redakcji