Wiadra i szmaty na podłodze

Podczas lekcji wychowania fizycznego nauczycielom i uczniom włocławskiej Szkoły Podstawowej nr 23 woda kapie na głowę. Rozkładają więc szmaty, ustawiają wiadra i czekają na remont.

- Już kilka dni po otwarciu sali w 1999 r. na podłodze zaczęły się pojawiać kałuże - mówi Janusz Piwoński, nauczyciel wychowania fizycznego. - W deszczowe dni trzeba rozkładać szmaty i ustawiać wiadra. Oczywiście wilgotna podłoga stwarza zagrożenie dla zdrowia uczniów. Zdarzało się, że z powodu deszczowej pogody musieliśmy przerwać zawody. W upalne dni jest jeszcze gorzej, bowiem sala nie posiada otwieranych okien. Podłoże sali jest niebezpieczne nie tylko ze względu na wilgoć. Podłoga jest wyjątkowo twarda i upadek na niej może być równie bolesny jak na beton.

- Dach przecieka w ośmiu miejscach - mówi dyrektor Elżbieta Antosiak, i pokazuje opasły tom korespondencji dotyczących naprawy dachu. - Borykam się z tym problemem odkąd jestem dyrektorem - piąty rok. W tym czasie wymieniliśmy z Urzędem Miasta wiele pism. Niektóre odpowiedzi z ratusza były nawet pozytywne, ale do tej pory dach nie został naprawiony. Można salę zamknąć, ale gdzie będzie ćwiczyć tysiąc uczniów podstawówki i gimnazjum?

- W projekcie tegorocznego budżetu planowane są wydatki w kwocie 300 tys. zł na program „Dach” - mówi Monika Budzeniusz, rzecznik prasowy prezydenta. - Po uchwaleniu budżetu przez Radę Miasta zostaną przeanalizowane potrzeby poszczególnych placówek oświatowych i opracowany harmonogram prac. Na pewno dach w SP 23 należy do najpilniejszych potrzeb, ale decyzje zostaną podjęte dopiero, gdy radni przyjmą budżet. Na wymianę pokrycia potrzeba 100 tys. zł.

Ciekawostką jest fakt, że nietypowa konstrukcja dachu powoduje zatrzymywanie się piłek na stropach. Ich ściągnięcie z tej wysokości wymaga zamówienia specjalistów. Dlatego też niektórzy czekają na odzyskanie piłki nawet pół roku. -Po zakończeniu roku szkolnego, ze stropu zdjęto prawie pół setki piłek do różnych dyscyplin sportu - mówi Janusz Piwoński.

- Zrealizowaliśmy zamówienie zgodnie z projektem - mówi Leon Gawroński, prezes Rembudu, wykonawcy sali. - Pokrycie dachu wykonano z blach, które pod wpływem temperatury zmieniają swoje rozmiary. Ponadto nachylenie dachu wynosi zaledwie 3 proc., co uniemożliwia prawidłowy odpływ śniegu i deszczu. Proponowałem zmianę na elementy plastikowe, co podniosłoby cenę o kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale nie byłoby takich problemów. Niestety Urząd Miasta nie wyraził zgody. Bez regularnej konserwacji problem będzie się pogłębiał.

(MM)
Źródło: "Nowości Włocławskie"
Rozpocznij dyskusję!


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Miasto wesprze szpital i włocławskich przedsiębiorców

Sytuacja epidemiologiczna zmienia się z godziny na godzinę. Dzisiaj w ratuszu..

Bez opłat za parkowanie. PiS wnioskuje do prezydenta

Poseł Joanna Borowiak wystosowała pisma do prezydenta Włocławka między innymi o..

Radni z Klubów PO i SLD apelują o wsparcie dla szpitala

Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej i Koalicji Obywatelskiej zwrócili się z prośbą do..

Tarcza Antykryzysowa - ochrona przed skutkami epidemii

Najważniejsza jest płynność finansowa i bezpieczeństwo pracowników – temu ma..

W obawie przed koronawirusem podpisano porozumienie

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, ratusz zorganizował kolejną..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..