Rottweilery przegrały w Hali Mistrzów z Treflem Sopot

Żenująca porażka Anwilu Włocławek na własnym terenie w piątej kolejce Energa Basket Ligi. Koszykarze Trefla Sopot fantastycznie wykorzystali brak zaangażowania ze strony Rottweilerów i pokonali giganta transferowego 86:84.


Po wyrównanym początku pierwszej kwarty Mistrzowie Polski dość szybko wyszli na prowadzenie. Na parkiecie we włocławskim zespole królował Tony Wroten, który zdobył w tej odsłonie osiem punktów (jeden celny rzut z dystansu); Wtórował mu Michał Sokołowski trafiając dwa razy za 3 i 2/5 spod kosza. W drużynie gości walkę podjęli wysoki i zwinny Nana Foulland (3/5 z gry) i Carlos Medlock (2/3 za 2 punkty). Mimo starań sopocian nie udało się im dogonić Anwilu i kwarta zakończyła się wynikiem 24:18 na korzyść włocławian. Druga kwarta wyglądała bardzo podobnie jeżeli chodzi o punktację. Uwidoczniła natomiast bardzo dziurawą obronę gospodarzy oraz liczne błędy, które bezwzględnie wykorzystywali zawodnicy z Sopotu. Po szybkich podaniach świetnie grający pod koszem Paweł Leończyk raz za razem dziurawił kosz Anwilu. W tej kwarcie rzucił osiem punktów, a w całej pierwszej połowie grał ze stuprocentową skutecznością. Indywidualne akcje Wrotena, trójki Dowe’a i Karolaka oraz dobra gra Freimanisa pozwoliły jednak Anwilowi spokojnie kontrolować grę i utrzymać korzystny wynik. Na przerwę ekipa Milicicia schodziła z szesnastopunktową przewagą (53:37).

Po zmianie stron nie było już tak lekko, włocławianie grali ospale, jakby to zwycięstwo było pewne i się im należało. Gracze Trefla natomiast zaczęli powoli się rozkręcać. Coraz częściej oszukiwali obrońców Anwilu i coraz częściej walczyli jak równy z równym. Postawili też bardzo dobrą i skuteczną obronę, co spowodowało, że gospodarze mieli bardzo utrudnione zdobywanie punktów. Grali zespołowo, głównie dzięki świetnie grającemu Łukaszowi Kolendzie, który dużo widział na parkiecie i świetnie obsługiwał swoich kolegów asystami. Mimo nadal sporej przewagi Mistrza Polski ta kwarta była wygrana przez Trefl (22:20). Ostatnia ćwiartka miała być spacerkiem dla Anwilu, który niespecjalnie palił się do kreowania akcji. Mecz stał się jednostronny na korzyść gości, którzy po dobrej trzeciej kwarcie zamierzali powalczyć o zwycięstw. Bohaterem sopockiego zespołu stał się walczący jak lew Łukasz Kolenda, rzucając 11 punktów w tej kwarcie. To właśnie on w ostatniej akcji meczu został faulowany przez Tonego Wrotena. Przy stanie 84:84 sędziowie po wnikliwej analizie tego przewinienia uznali drugi już faul niesportowy Wrotena i ten musiał zejść do szatni. Na półtorej sekundy do końca spotkania Łukasz Kolenda trafił dwa rzuty wolne a piłka nadal była w posiadaniu gości. Wynik jaki w tej kwarcie osiągnęli zawodnicy z Sopotu zaskoczył wszystkich - goście wygrali 27:11, a całe spotkanie 86:84.

Anwil Włocławek - Trefl Sopot 84:86 (24:18, 29:19, 20:22, 11:27)

Anwil: Wroten 16 (1), Dowe 14 (1), Sokołowski 13 (2), Karolak 10 (2), Sulima 7, Simon 6, Milovanović 4, Freimanis 9 (1), Szewczyk 5 (1)
Trefl: Leończyk 19, Foulland 18, Ł.Kolenda 16 Ayers 13 (3),, Medlock 8, M. Kolenda 5 (1) Kurpisz 4 (1), Kowalenko 3 (1)

5. kolejka:
GTK Gliwice - PGE Spójnia Stargard 93:97
Polpharma Starogard Gdański - WKS Śląsk Wrocław 82:99
Polski Cukier Toruń - MKS Dąbrowa Górnicza 100:64
BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - King Szczecin 71:96
Anwil Włocławek - Trefl Sopot 84:86
Legia Warszawa - HydroTruck Radom -
Start Lublin - Asseco Arka Gdynia -
Enea Astoria Bydgoszcz - Stelmet -

Fallini
3 komentarze

gość-68593

rottweilery? hahha, raczej ratlerki, bezzębne, żałosne ratlerki. Mam nadzieję, że w końcu polecą głowy. Kibice wam dobrze śpiewali dzisiaj. Co za drużyna, hahaha Oni chcieli wygrać Ligę Mistrzów :D chyba mistrzyń....

2 1
ID:82101

gość-57847

Niestety drużyny nie mamy, mary parę (nędznych) indywidualności, które nie potrafią zapewnić zwycięstwa. Mecze wygrywa się obroną, nawet dziecko to wie. A u nas obrony nie ma, nie ma drużyny, nie ma asyst. Tak to chłopaki z usa to mogą sobie grać w streetballa, a nie w koszykówkę. Ciekawe kiedy ich pogonią. Nie zasługują ani na taką kasę, ani na miejsce w drużynie. Śmiem twierdzić, że Almeida (w sumie też żadne cudo) nakrywa obu czapką.

2 0
ID:82102

gość-36681

Dziurawa obrona, brak pomysłu na atak, tylko indywidualne zagrania, slabo na tablicach ech... A mialo byc tak pięknie. Nie wiem co jest grane ale zaangażowanie to podstawa. A tu go brak. Gramy jak reprezentacja Polski w noge. Az szkoda patrzeć. Najlepszy obwód w Europie nie rzuca trojek od 3 meczy. Gdzie jest zespół bo indywidualności widzę...

2 1
ID:82103


Znam i akceptuję regulamin portalu

Polityka

Aleksander Kwaśniewski poparł kandydaturę Janusza Zemke

Wczoraj w zrewitalizowanym parku na Słodowie odbyło się spotkanie z byłym prezydentem..

PiS zachęca do udziału w nadchodzących wyborach do PE

26 maja będziemy mogli wybrać swoich przedstawicieli do europarlamentu. W..

Wystartowała kujawsko-pomorska kampania profrekwencyjna

Nasze województwo potrzebuje własnych reprezentantów w Parlamencie Europejskim. Tylko..

Europoseł Janusz Zemke - „Unia Europejska jest tutaj "

Z Januszem Zemke, posłem do Parlamentu Europejskiego z województwa..

Katarzyna Zarębska kandydatką do Europarlamentu

W sobotę PO podała listę swoich kandydatów do zbliżających się wyborów..

Dziennikarstwo obywatelskie

Drażliwy temat reparacji a opcja berlińska

Nowoczesna i Platforma Obywatelska dość histerycznie oskarża szeregowego posła..

Rewitalizacja Starego Miasta

Stała się ostatnio modna rewitalizacja we Włocławku. Temat niewątpliwie ciekawy...

Koszykówka dla najmłodszych

Poniedziałek, pogoda nie rozpieszcza, pod Halą Mistrzów typowy dla meczowego dnia..

Pomóż Martynce stanąć na nóżki

Martynka ma 4,5 roku, urodziła się z bardzo rzadką wadą genetyczną - zespołem..

Polska moich marzeń cz.6

Nadszedł kres moich marzeń. Kampania wyborcza czyli niecodzienny festiwal obietnic,..