Oferenci pękają jak rury
Radni WWS zarzucają władzom miasta opieszałość, przedstawiciele ratusza przekonują o dobrym tempie przygotowań. Tymczasem remont dwukilometrowego odcinka "jedynki”, biegnącego niemal przez centrum Włocławka, ma się rozpocząć już jesienią.
Podczas czwartkowej konferencji prasowej, zorganizowanej przez Włocławską Wspólnotę Samorządową, ostro skrytykowano miejskie inwestycje, w tym przygotowania do remontu krajowej "jedynki”. - Wykonawcy mieli się bić o to zlecenie, tymczasem miasto ogłosiło już kolejny przetarg - mówił Janusz Dębczyński, lider WWS. - Pytałem, ile było zastrzeżeń do tego zadania, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg poinformował mnie, że około trzystu...
- Trzysta zastrzeżeń? - dziwi się Jacek Kuźniewicz, zastępca prezydenta Włocławka ds. rozwoju.- Można mówić o trzystu pytaniach od oferentów, ale nie zastrzeżeniach. Jak wyjaśnia Jacek Kuźniewicz, unieważnienie przetargu nastąpiło ze względów formalnych. Autorzy dokumentacji zaprojektowali bowiem tylko jeden rodzaj rur do kanalizacji deszczowej, wywarzanych w Polsce tylko przez jednego producenta. Oferenci zwracali na ten fakt uwagę, a pozostawienie takich zapisów bez zmian mogłoby w przyszłości skutkować zerwaniem przez wykonawcę umowy.
- W dokumentacji projektowej, przygotowanej jeszcze za czasów pana Skrzypka, pominięto w ogóle tunel przy dworcu, czy most na Zgłowiączce - przypomina wiceprezydent Włocławka.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl