Inwestowaniem zainteresowanych jest siedem firm. Wyraziły swój akces na razie poprzez podpisanie listów intencyjnych, ale W Urzędzie Miejskim zapewniają, że obietnica stworzenia czterystu miejsc pracy jest nadal realna. Ostatnio Włocławska Wspólnota Samorządowa zarzuciła prezydentowi Andrzejowi Pałuckiemu, że do Włocławskiej Strefy Rozwoju Gospodarczego - Parku Przemysłowo-Technologicznego przyciągnął jedynie lokalne firmy. Przypomnijmy, że w Strefie mają zainwestować W&W Metal Service, PHU FABER, Drogtom, MARES, WIKA Polska, Anwis i Bank Ochrony Środowiska. Do tej pory nie podpisano umowy z żadną z firm.
Środki przeznaczone na tę inwestycję są spore - wartość projektu wyniesie 12,76 mln euro, z czego 6,96 mln ma stanowić wkład własny. - Jeszcze nawet nie została wbita pierwsza łopata, więc trudno mówić o umowach - mówi Andrzej Sołtysiak z biura rzecznika prasowego prezydenta Włocławka. - Listy intencyjne świadczą o tym, że firmy rzeczywiście będą inwestować w strefie. Jestem przekonany, że ich liczba wzrośnie do czternastu i ostatecznie utworzymy około czterystu miejsc pracy. Liczba telefonów z pytaniami do Wydziału Przedsiębiorczości i Pomocy Gospodarczej świadczy o dużym zainteresowaniu. Dziwi mnie zarzut, że przyciągnęliśmy do strefy wyłącznie lokalne firmy. Czy to źle, że wspieramy miejscowych przedsiębiorców?
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl