Spadek na poziomie aż 11 mln zł z tytułu udziałów w podatku dochodowym przewiduje w tym roku włocławski ratusz. - Obecnie nie zamierzamy ograniczać wydatków majątkowych - mówi Janina Radzikowska, skarbnik miejski Włocławka. - Na bieżąco analizujemy budżet, ograniczamy wydatki bieżące i poszukujemy innych źródeł dochodu.
Miasto i gmina Lubień Kujawski w pierwszym półroczu otrzymały o około 5 proc. mniej środków z podatku PIT niż zakładano. - Nie wykluczamy nowelizacji - mówi burmistrz Paweł Wiktorski. - Na razie zakładamy rekompensatę niższych wpływów sprzedażą gruntów. Mamy jeszcze jeden sposób, ale obecnie go nie zdradzę. Powiem jedynie, że chodzi o kwestię związaną z ochroną środowiska.
Sprzedaż gruntów to dość powszechne lekarstwo na budżetowe problemy. Podobnie postąpi samorząd Rypina. - Zarobimy na zbyciu terenów pod specjalną strefę ekonomiczną i nowelizacja nie będzie konieczna - wyjaśnia Mirosław Pączkowski, zastępca burmistrza miasta, które również wpływy z podatku PIT miało o 5 proc. mniejsze od zakładanych.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl