Nawet tu można paść ofiarą
Włocławianie chętnie zapraszają akwizytorów, prezentujących atrakcyjne rzekomo artykuły. Ale pewny na pozór zakup nie zawsze jest trafny, za to koszt zwrotu towaru wyższy niż jego cena.
Wśród osób preferujących domowe pokazy przeważają osoby starsze. To wygodna forma wydawania pieniędzy. Można w spokojnej atmosferze towar obejrzeć, wysłuchać najważniejszych informacji, a nawet przetestować niektóre przedmioty. Niestety, nawet w tak dogodnych warunkach można paść ofiarą oszustwa.
- Sprzęty prezentowane na różnego rodzaju pokazach nie zawsze mają taką wartość, jaką podają sprzedawcy - ostrzega Krystyna Watkowska, Miejski Rzecznik Konsumentów. - Zachwyceni podczas degustacji różnych potraw i wprowadzeni w magiczny nastrój, konsumenci kupują na przykład garnki za trzy tysiące złotych. Później łapią się za głowę, bo okazuje się, że kupili bubel. Modnym towarem sprzedawanym na pokazach są dywany lub koce o specjalnych właściwościach. Znane są nam przypadki, gdy przychodziły po poradę osoby, będące alergikami. Koc miał im służyć, w rzeczywistości było odwrotnie.
Rzecznik przypomina, że w ciągu dziesięciu dni od zakupu konsument ma prawo zwrócić towar, lecz bywa to sytuacja bardzo kłopotliwa. - Zanim podpiszemy umowę, warto dwa razy się zastanowić - radzi Krystyna Watkowska. - Zgodnie z prawem, możemy zwrócić rzecz, która nie spełniła naszych oczekiwań. Ale wszelkie koszty przesyłki ponosi konsument. Zdarza się, że firmy oferujące swoje wyroby mają siedzibę na drugim końcu Polski.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl