Jeszcze w roku 2006 zadłużenie szpitala wynosiło 34 mln zł. Na koniec 2008 roku spadło do 22 mln. Kwoty tej w tym roku nie uda się tak bardzo zbić, ale dla dyrekcji najważniejszym jest to, że wynik nie będzie ujemny. - Wiele wskazuje na to, że nasz tegoroczny bilans nie będzie ujemny - mówi Bronisław Dzięgielewski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego we Włocławku. - Dla porównania mogę powiedzieć, że dwa lata temu zysk wynosił dwa miliony złotych, rok temu aż sześć milionów. W tym roku kwota też powinna być dodatnia, jednak już nie tak duża.
Szansa na podobny wynik byłaby możliwa, gdyby Narodowy Fundusz Zdrowia zapłacił szpitalowi za ponadplanowe świadczenia. - Na razie nic nie wskazuje na to, aby NFZ oddał nam pieniądze, a kwota, o której mówię, sięga prawie 6 milionów złotych - wyjaśnia dyrektor. - Wówczas powtórzylibyśmy wynik z poprzedniego roku, dlatego będę się starał odzyskać chociaż część tych pieniędzy.
Ponadto szpital ma szansę na dalszy rozwój dzięki pieniądzom z Urzędu Marszałkowskiego. - W maju złożyliśmy do Urzędu Marszałkowskiego program funkcjonalno-użytkowy, który zawiera plan inwestycyjny na lata 2009-2012 - informuje dyrektor lecznicy. - Urząd już dwukrotnie organizował narady na ten temat, jednak nadal nie znamy szczegółów.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl