Rok temu we wrześniu policjanci otrzymali doniesienia o blisko 40 kradzieżach we Włocławku. W tym roku łupem złodziej padło 26 aut. W ocenie policji trudno jednoznacznie określić, czemu zawdzięczamy ten spadek. - To rzeczywiście duża różnica. Tym bardziej, że w ciągu ostatnich trzech lat liczba kradzieży samochodów ciągle rosła - mówi nadkom. Stefan Noga z KMP we Włocławku. - Przyczyn może być wiele. Pozytywny skutek na pewno przyniosły wzmożone działania policyjne po nasilającej się fali tych zdarzeń. Wielu złodziei samochodów udało się schwytać. Poza tym mieszkańcy są bardziej czujni. Obserwują okolicę i zgłaszają nam wszystko, co wzbudza ich wątpliwości.
Mniej kradzieży odnotowano także w powiecie włocławskim. Policyjne statystyki wskazują na liczbę 33 aut. Dla porównania, w ubiegłym roku w podwłocławskich gminach skradziono aż 43 samochody. Co ciekawe, zmieniły się także upodobania złodziei. - Wśród najczęściej kradzionych samochodów była marka Volkswagen Passat, a także Volkswagen Transporter - zdradza nadkomisarz Stefan Noga. - Obecnie w statystykach zdecydowanie dominuje Volkswagen Golf. Kradziono także auta marki BMW, Audi, Ford Mondeo, a nawet Fiat Uno czy 126p.
Choć kradzieży samochodów jest wyraźnie mniej, policja bynajmniej nie namawia kierowców do beztroski. Spadek nie oznacza, że złodzieje przestali się interesować łupami w motoryzacji. - Czujni powinniśmy być zawsze, bez względu na wyniki statystyk, bo to okazja czyni złodzieja - ostrzega Stefan Noga. - Robimy wszystko, aby we Włocławku było bezpieczniej, jednak od mieszkańców również wiele zależy. Jeżeli zauważymy, że ktoś w podejrzany sposób lustruje samochody, warto zainteresować tym nasz patrol.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl