Serwisy prasowe włocławskiego Urzędu Miejskiego zasypują mieszkańców miasta informacjami o licznych remontach placówek oświatowych. Rzeczywistość wygląda jednak mniej różowo. Najstarsze okna w Zespole Szkół Ekonomicznych mają około 40 lat. Nic więc dziwnego, że zniszczona stolarka okienna może stanowić zagrożenie. - Gdy jeden z uczniów otworzył kiedyś okno na drugim piętrze, wypadło ono z budynku – mówi Robert Hałasiński, dyrektor „Ekonomika”. - Dlatego przybiliśmy je gwoździami, żeby nikomu nic się nie stało.
Niestety, w takim samym stanie zastali okna uczniowie po powrocie z wakacji. - Remont musi zostać przeprowadzony podczas roku szkolnego, bo nie mamy innego wyjścia - tłumaczy Andrzej Sołtysiak z biura rzecznika prasowego prezydenta Włocławka. - Pierwszy przetarg, ogłoszony w czerwcu, nie został rozstrzygnięty, bo nie zgłosił się żaden wykonawca. Przetarg został unieważniony i rozpisany kolejny, najwcześniej jak się dało - 10 sierpnia. Niebawem zostanie wyłoniony wykonawca.
Tyle tylko, że budżet został uchwalony zimą, więc przetarg można było rozpisać wcześniej. Tym bardziej, że wcześniej zdarzały się przypadki, że nie było chętnych wykonawców. Na domiar złego remont nie rozwiąże całego problemu ZSE, bowiem nie zostaną wymienione wszystkie okna.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl