Łatając gigantyczną dziurę budżetową minister skarbu Aleksander Grad wystawił m.in. pod młotek polskie uzdrowiska. Jak donosi "Gazeta Prawna" pierwsza tura ich prywatyzacji skończyła się klęską. Na pięć wystawionych do sprzedaży spółek, szanse na szybki zakup ma tylko Ustka. Ale wciąż trwa jeszcze bój o Wieniec.
Sprzedaż podwłocławskiego kurortu od początku wywołuje ogromne kontrowersje. Burmistrz Brześcia Wojciech Zawidzki podkreśla, że w ostatnich latach resort skarbu wpakował tam ciężkie miliony, zaś gminny samorząd umorzył spółce podatki na setki tysięcy złotych. - I teraz, kiedy te pieniądze znakomicie procentują, sprzedaje się kurę, która znosi złote jajka - oburza się burmistrz.
Jeszcze nie tak dawno spółka stała na krawędzi bankructwa. Strata za 2002 rok wyniosła 1,3 miliona, łączne długi przekraczały 3 miliony, a wierzyciele grozili wnioskiem o upadłość. Pod rządami nowej prezes Alicji Iżyckiej dokonał się cud. Na opracowany przez nią program restrukuryzacji firmy wywalczyła ze skarbu państwa 6,5 miliona złotych. Prawie drugie tyle zainwestowała ze swoich zysków w rozwój uzdrowiska sama spółka.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl