Bezrobocie dotyka również Romów. Twierdzą, że w ich przypadku przyczyną jest także niechęć pracodawców. - Wciąż panuje stereotyp Cygana - oszusta - mówi Cezary Majewski, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Twórców Romskich „ROMA” we Włocławku. - Pracodawcy nam nie ufają. To krzywdzące i niesprawiedliwe. - Problemem są niskie kwalifikacje - zauważa Stanisława Matejska, kierownik Sekcji Środowiskowej MOPR. - Romowie z oporem chodzą do szkoły. Kobiety są raczej gospodyniami domowymi i nie widzą potrzeby kształcenia się. To wpływa na szanse na rynku pracy.
We włocławskich szkołach uczy się obecnie zaledwie 12 dzieci. - Spodziewamy się, że ich liczba jeszcze spadnie - mówi Bożena El-Maaytah, naczelnik Wydziału Oświaty UM. - Dyrektorzy szkół, do których uczęszczają romskie dzieci, obserwują że zimą ich frekwencja spada. Bywa, że wyjeżdżają do rodzin w innych miastach lub krajach.
Aby walczyć z tym zjawiskiem, ratusz powołał w jednej ze szkół stanowisko romskiego asystenta. - To osoba, która ma motywować młodzież do nauki, pozostając w kontakcie z ich rodzicami - dodaje Bożena El-Maaytah. - Asystent jest zatrudniony w jednej szkole, lecz ma monitorować wszystkie, do których uczęszczają Romowie.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl