Zaczęło się od wypowiedzi wiceprezydenta Arkadiusza Horonziaka, który uważa, że gimnazjum nr 6 powinno być zlikwidowane. - Projekt uchwały od stycznia leży w szufladzie przewodniczącego Rady Miasta - mówił na konferencji prasowej Arkadiusz Horonziak. Wiceprezydent wspomniał też o niewielkiej liczbie uczniów w gimnazjum nr 6. W wywiadzie dla TV "Kujawy" mówił też o słabych wynikach nauczania.
Oświatowa "Solidarność" zareagowała szybko i zdecydowanie. - Publiczne wypowiedzi o rzekomo najgorszych wynikach nauczania, nieprawdziwe informacje o stanie zatrudnienia godzą w dobre imię szkoły, naruszają godność uczących się tam uczniów i pracujących nauczycieli - uważają związkowcy.
- Oceniając wyniki nauczania danej szkoły nie powinno się brać pod uwagę tylko wyników z egzaminów zewnętrznych, ale także tzw. edukacyjną wartość dodaną (EWD) czyli przyrost wiedzy uczniów - twierdzi przewodniczący Wojciech Jaranowski. - Przyrost ten w gimnazjum nr 6 był jednym z największych we Włocławku, co potwierdziło Kuratorium Oświaty. A to świadczy o dużym zaangażowaniu uczniów i dobrej pracy nauczycieli.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl