Poród to cud natury, powinno się go przeżywać w najlepszych warunkach. Kobieta ma czuć, że jest pod dobrą i troskliwą opieką. Niestety, bywa, że zamiast tego przeżywa prawdziwe piekło. - Miałam ciężki poród, trwający kilka godzin - wspomina pani Monika, która urodziła w szpitalu we Włocławku - Było to moje pierwsze dziecko i bardzo się bałam. Zniecierpliwiony lekarz zaczął zwracać się do mnie w chamski sposób, nawet przeklinał. Krzyczał: „Urodzisz, k..., czy nie?”. Był to dla mnie szok.
Podobne doświadczenia ma pani Bożena. - W odpowiedzi na moje uwagi o dokuczliwym bólu usłyszałam, że trzeba było nie rozkładać nóg, więc nie mam prawa narzekać. Nikt wcześniej mnie tak nie upokorzył - wyznaje inna Czytelniczka.
Ordynator Oddziału Położniczo-Ginekologicznego we Włocławku zapewnia, że o takim zachowaniu swoich lekarzy nie słyszał. - Ostatnio nie mieliśmy informacji o podobnych zdarzeniach - mówi Waldemar Uszyński, ordynator oddziału. - Wszystkie panie po porodzie otrzymują do wypełnienia anonimowe ankiety, w których mogą ocenić pobyt w szpitalu. Odczytujemy je komisyjnie. Z każdym problemem można przyjść też bezpośrednio do mnie.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl