Planowany remont włocławskiego odcinka krajowej trasy nr 1 cieszy wszystkich kierowców, którzy choć raz mieli wątpliwą przyjemność jechać tą drogą. Pojawia się jednak pytanie: co z tego, że droga zostanie naprawiona, jeśli w dalszym ciągu będzie niszczona, m.in. przez przeładowane pojazdy ciężarowe? Sposobem na uniknięcie takiej sytuacji jest ważenie samochodów i egzekwowanie kar. Tym zajmuje się Inspekcja Transportu Drogowego.
- Kara za przeładowany pojazd może wynieść od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych - mówi inspektor Marcin Mroczkowski z ITD we Włocławku. - Najwyższa kara, jaką do tej pory otrzymał jeden z przewoźników, sięgała ponad 44 tysięcy złotych. Dopuszczalna masa całkowita pojazdu na włocławskiej jedynce wynosi około 40 ton z ładunkiem. Na tym odcinku zarejestrowaliśmy między innymi pojazd, którego waga całkowita sięgała 57 ton. Takie przeciążenie negatywnie wpływa na stan drogi.
Płacone przez przewoźników kary trafiają do kasy zarządcy drogi, na której pojazd został zatrzymany. Zatem im więcej kontroli, tym więcej pieniędzy w budżecie miasta.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl