Szef włocławskiej rady, kierownik miejscowej delegatury Urzędu Marszałkowskiego Rafał Sobolewski zasiadł dziś (wtorek, 1 grudnia) na ławie oskarżonych. Prokuratura zarzuca mu, że jako funkcjonariusz publiczny, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, poświadczał nieprawdę oraz dopuścił się oszustw. Czyny te zagrożone są karą do 8 lat więzienia.
Śledztwo wszczęto po opublikowanym w lutym tego roku artykule naszej gazety. O tym, jak szef rady rozliczył delegację do Torunia, na posiedzenie zarządu Związku Miast Nadwiślańskich, które się... nie odbyło. Prokuratura ujawniła potem, że była również druga, toruńska delegacja, w której według niej Sobolewski też poświadczył nieprawdę.
Już na początku procesu oskarżony, którego broni dwóch adwokatów, złożył wniosek, by jego procesu nie rejestrowały dziennikarskie kamery i mikrofony. Jest to bowiem krępujące i mogłoby to mieć wpływ na jego wypowiedzi. Sąd wydał więc salomonowy werdykt: sprzęt będzie wyłączony, ale tylko na czas składania wyjaśnień przez oskarżonego.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl