Strajk zaplanowany jest pomiędzy godziną 9.00 a 10.00. Wezmą w nim udział pielęgniarki, położne, technicy medyczni, analitycy. To pracownicy zatrudnieni w oparciu o umowę o pracę, którzy od kilku miesięcy walczą o wyższe pensje. Chcą miesięcznie 250 złotych więcej.
Dyrekcja do tej pory odmawiała twierdząc, że nie może spełnić żądań pracowników w sytuacji, gdy nie wiadomo, jaki będzie przyszłoroczny kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Pracowników i reprezentujące ich związki zawodowe taka argumentacja nie przekonała.
Wczoraj związkowcy rozpoczęli przygotowywanie plakatów. Przed szpitalem zamierzają wywiesić transparent informujący o rozpoczęciu strajku. - Wciąż jednak czekamy na rozmowy z dyrekcją, które być może spowodują, że odstąpimy od akcji protestacyjnej - mówi Anna Turek, przewodnicząca przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
Czy do rozmów dojdzie? - Rozpoczną się one jutro o godzinie ósmej rano - powiedział nam wczoraj po południu dyrektor Bronisław Dzięgielewski. Dzisiaj dyrektor Dzięgielewski będzie jeszcze prowadził negocjacje w Narodowym Funduszu Zdrowia.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl