Biało, aż nerwy biorą
Hałdy śniegu na chodnikach, białe jezdnie, zasypane przystanki oraz przejścia dla pieszych - tak wygląda Włocławek. Służby odpowiedzialne za odśnieżanie nie radzą sobie z atakiem zimy?
- Płacę podatki, a ulica, przy której mieszkam, nie była ani razu odśnieżana, nigdy nie widziałam tu pługa. Jak mamy dość do przystanku? - pyta młoda kobieta mieszkająca przy ul. Rozdroże na obrzeżach miasta.
Ratusz odpowiada, że Rozdroże, tak jak i wiele innych ulic we Włocławku, nie doczeka się odśnieżenia, bo nie obejmuje ich tzw. zimowe utrzymanie. - Priorytetem są główne ciągi komunikacyjne, a także wiadukty i tunele - wyjaśnia Zdzisław Koziński, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM. - Niestety, budżet ma ograniczone możliwości i kwota, którą przyznano nam na ten cel, musi wystarczyć. W związku z tym określiliśmy obszar wymagający odśnieżania w pierwszej kolejności. Robimy wszystko, co w naszej mocy, jednak mieszkańcy spoza tej strefy muszą radzić sobie samodzielnie.
Niestety, zdaniem naczelnika, w najbliższym czasie nie ma co liczyć, że lista ulic objętych zimowym utrzymaniem zostanie wydłużona. Powodów jest kilka. Między innymi wcześniej wspomniane ograniczenia finansowe miasta, a także wieloletnie kontrakty, które wydział zawarł z firmami na określone kwoty oraz obszar. Dla przykładu kontrakt z Saniko wygaśnie po zimie 2012.
więcej w "Nowościach Włocławskich" lub na stronie nowosci.com.pl