Na trzecim miejscu pod względem bezrobocia
Tak źle nie było już dawno. Niemal 16 proc. mieszkańców nie może znaleźć zatrudnienia. Z danych GUS wynika, że gorzej jest już tylko w Grudziądzu i Radomiu. - Znalezienie dobrej pracy graniczy z cudem- zapewnia Paulina Falkiewicz, poszukująca zatrudnienia.
Niechlubne trzecie miejsce pod względem ilości bezrobotnych, zdaniem Małgorzaty Izdebskiej, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy wiąże się z kryzysem ekonomicznym, który włocławskim przedsiębiorcom mocno dał się we znaki. Nie oparły się mu nawet takie duże firmy jak Drumet, który zwolnił 200 osób, czy "Gromatex", gdzie zatrudnienie straciło w ciągu ostatnich miesięcy 72 pracowników. Zwalniały: Poczta Polska, banki BPH, PKO i Santander Consumer i GE Money Bank.
W sumie wskutek likwidacji zakładów lub poważnych zmian reorganizacyjnych we włocławskich firmach pracę straciło w ubiegłym roku 320 osób. Niestety, prognozy na ten rok są równie czarne. Niebawem do grona bezrobotnych dołączy licząca około 300 osób załoga Akzo Nobel. - Robimy co w naszej mocy, żeby likwidować skutki kryzysu, ale Powiatowy Urząd Pracy nie jest pracodawcą - mówi dyrektor. PUP, jak twierdzi M. Izdebska nie ma żadnego wpływu na decyzje przedsiębiorców. Może jednak zmieniać te niechlubne statystyki przez rożnego rodzaju programy dla osób bezrobotnych. - Chętnie i z dobrymi rezultatami sięgamy po pieniądze na ten cel- zapewnia dyrektor.
W ubiegłym roku różnymi formami opieki udało się objąć 5 tysięcy włocławian. Uczestniczyli w szkoleniach, kursach, warsztatach. Urzędnikom udało się zmienić los czterystu bezrobotnych włocławian.
więcej w "Gazecie Pomorskiej" lub na stronie pomorska.pl