Wypromują nasze miasto?
Jak co roku, będą foldery, gadżety i wydawnictwa, jednak w 2010 priorytetem nie jest promocja Włocławka wśród turystów. Głównym celem jest przyciągnięcie do miasta przedsiębiorców.
W tym roku na promocję Włocławka zabezpieczono 300 tys zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na wydanie folderów i publikacji, produkcję gadżetów związanych z miastem czy udział w targach, m.in. turystycznych w Berlinie. To wszystko, wspomagane miejskimi imprezami oraz trwającą rewitalizacją, ma zapewnić nam rozgłos i dobry wizerunek wśród przyjezdnych. Krytyków nie brakuje. - U nas nie ma rozpisanej strategii promocji, nikt się nie zastanowił, z czym Włocławek ma być kojarzony, czym przyciągać - uważa Paweł z Włocławka. - Przyjezdnym możemy pokazać tamę, katedrę, jezioro i na tym koniec. Później zawieziemy ich do Ciechocinka i do Torunia.
Ratusz przekonuje, że strategia jest, natomiast w swojej ofercie nie powinniśmy porównywać się z miastami typowo turystycznymi. - Przede wszystkim nie mamy takiego zaplecza, ale możemy stwarzać warunki do jego powstawania i skutecznie to robimy - odpowiada Jacek Kuźniewicz, zastępca prezydenta miasta. - My stawiamy na Wisłę i dążymy do jej wykorzystania. O turystów zadbać zamierza Włocławska Informacja Turystyczna. - Będziemy zachęcać do udziału w wycieczkach rowerowych oraz wakacyjnych spacerkach po Włocławku z przewodnikiem - mówi Agnieszka Sobańska, dyrektor WIT.
więcej w "Nowościach Włocławskich"