Straż Miejska we Włocławku ostrzej zaczęła traktować łamiących prawo. Liczba nakładanych mandatów rośnie w zawrotnym tempie. W ubiegłym roku suma z kar sięgnęła prawie 320 tys zł, a przewidywano, że będzie to 60 tys zł. W 2008 kwota ta ledwo przekroczyła 190 tys. - Nawet nas zaskoczył ten wynik - mówi Norbert Struciński, rzecznik SM. - Wpływ na to niewątpliwie ma fakt, że ustawodawca dał municypalnym możliwości wystawiania mandatów w większym zakresie. Chociażby w sytuacji podawania fałszywych danych czy nieobyczajnych wybryków w miejscu publicznym.
Statystyki pokazują jednak, że nie tylko dzięki nowemu prawu wynik w 2009 roku był tak wysoki. Z danych straży miejskiej wynika, że w ubiegłym roku nałożonych zostało 3261 mandatów karnych, rok wcześniej było ich 1947. Bardzo często municypalni karali właścicieli nieruchomości za niedopełnienie obowiązku dbania o czystość. Wlepiono im 145 mandatów. To wzrost o około 60 proc. w porównaniu z rokiem 2008. Również o 60 proc. wzrosła liczba mandatów dla właścicieli psów. - Kar dla właścicieli psów powinno być jeszcze więcej - komentuje Tomek, student z Włocławka. - Ludziom się wydaje, że znają swojego psa i nie muszą prowadzić go na smyczy. Do momentu, aż kogoś zaatakuje.
więcej w "Nowościach Włocławskich"