Prawie dwieście firm i ponad osiem tysięcy osób fizycznych zalega miastu z płaceniem podatków. Włocławski ratusz przyznaje, że nie wszystkie zaległości udaje się ściągnąć. Upomnienia, tytuły wykonawcze, zabezpieczenia na majątku podatnika przez przymusową hipotekę lub zastaw skarbowy to stosowane przez miasto metody na odzyskanie należności. A do odzyskania jest 14,5 mln zł - to łączna suma, jaką są winni miastu podatnicy.
Wśród dłużników dominują osoby fizyczne (8282), ale w tym gronie nie brakuje również włocławskich firm (180). Długa lista osób, które mają niezapłacone podatki, robi wrażenie, ale włocławski Urząd Miasta zwraca uwagę, że niektóre z nich mają niewielkie zaległości.
Najwięcej są winne przedsiębiorstwa. Natomiast łączna kwota, którą podatnicy są winni miastu, regularnie regularnie się zmniejsza. Dwa lata temu łączne zaległości podatkowe włocławian były o prawie milion wyższe. Nie wszystkie należności uda się jednak odzyskać - przede wszystkim od firm znajdujących się w stanie upadłości. Obecnie jest ich siedemnaście.
- W świetle obowiązującego prawa nie ma szans na odzyskanie należności od upadających podmiotów - mówi Aleksandra Bartoszewska z Biura Rzecznika Prasowego Urzędu Miasta. - Ustawa o komornikach i postępowaniu egzekucyjnym w administracji przewiduje zwolnienia składników majątkowych i niektórych dochodów.
więcej w "Nowościach Włocławskich"