Kto żyw ucieka nad wodę!
Uff, jak gorąco! Szczęśliwi ci, którzy mogą uciec za miasto - nad jeziora Wikaryjskie lub Czarne. Na co - poza ochłodą w wodzie i słońcem - mogą liczyć na plaży?
Na miejskiej plaży nad jeziorem Czarnym w upalne dni, szczególnie te weekendowe, wypoczywa nawet pięćset osób. - Ściągamy wówczas do pomocy więcej ratowników - mówi Piotr Jakubowski, kierownik kąpieliska. Na co dzień kąpiący się w jeziorze mogą liczyć na obecność dwóch zawodowych ratowników, których wspierają młodsi adepci ratownictwa. Nad Czarnym są pomosty i miejsca wyznaczone do bezpiecznej kąpieli, także dla dzieci. W barze można ugasić pragnienie oraz kupić coś do zjedzenia. Plażowicze mogą popływać na trzech rowerach wodnych i pięciu kajakach.
Za wejście na teren rekreacyjny wchodzący w skład Hotelu "Wikaryjka" trzeba zapłacić 2 zł, także za dzieci. Również parking jest płatny. Z myślą o najmłodszych przygotowano plac zabaw, jest punkt gastronomiczny oraz toalety i wypożyczalnia sprzętu wodnego. Można tu pograć w siatkówkę, także plażową, lub koszykówkę. Na "Wikaryjce" spotykamy Cezarego Majewskiego, prezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Romów w Polsce. - Załatwiamy ostatnie formalności, od jutra trzydzieścioro dzieci romskich i romskiego pochodzenia będzie tu wypoczywać na koloniach - mówi Cezary Majewski. - W ubiegłym roku byliśmy w Borach Tucholskich, liczę, że nad Wika- ryjskim dzieci spędzą czas równie miło. Mecenasem tych wakacji jest Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
więcej w "Gazecie Pomorskiej"