Umiera włocławski deptak
Ubywa eleganckich sklepów, natomiast przybywa lumpeksów, witryny sklepowe zamiast pięknieć, są zabijane deskami - tak główny deptak w centrum miasta opisują włocławianie.
Ich zdaniem na 3 Maja z roku na rok będzie tylko gorzej. - Wystarczy przejść się tą ulicą i co chwilę widać puste witryny, a na szybach kartki „do wynajęcia”, ale tych lokali nikt wynajmować nie chce, bo miasto wolało lobbować za budową dużej galerii, która z takich miejsc zabiera klientów - mówi jeden z włocławskich przedsiębiorców prowadzący interes przy 3 Maja.
Tego samego zdania są mieszkańcy. - Moglibyśmy mieć piękny deptak, dookoła sklepy z ładnymi witrynami, a zamiast tego jest brud i okna pozabijane deskami - komentuje pani Jadwiga. - Po co mamy przychodzić do centrum miasta, skoro nic tutaj nie ma? 3 Maja, zamiast próbować dorównać deptakom w innych miastach, staje się skupiskiem lumpeksów i kamienic do rozbiórki.
Sprawdziliśmy. Na ul. 3 Maja (tylko na odcinku od placu Wolności do skrzyżowania z ul. Cyganka) jest 6 pustych lokali, w tym 5 do wynajęcia, w szóstym trwa remont. Im bliżej do ul. Tumskiej, takich lokali jest coraz więcej. Jeden z budynków jest nawet zagrożony katastrofą budowlaną.
Zdaniem radnej Olgi Krut-Horonziak przedsiębiorcy a dokładniej właściciele kamienic na 3 Maja sami są winni tej sytuacji. - Ta ulica nie ma charakteru - uważa radna. - Osobiście jestem przeciwna przenoszeniu głównych ośrodków handlowych poza centrum miasta, lecz jeszcze nic straconego, właściciele kamienic w rejonie śródmieścia mają szansę poważnie zawalczyć o pozycję tej części Włocławka. Jednak do tego trzeba chęci, zaangażowania i zjednoczenia sił.
więcej w "Nowościach Włocławskich"