Muzeum w Redczu Krukowym zaprasza
";
Maszyny rolnicze, stare samochody i motory, narzędzia i maszyny rzemieślnicze, które dawno odeszły do lamusa, bimbrownik i przepiękne meble do salonu czy jadalni – to zaledwie część eksponatów zgromadzonych w Muzeum Techniki Rolniczej i Gospodarstwa Wiejskiego w Redczu Krukowym.
Pomysłodawcą i twórcą muzeum, które powstało w budynkach po pierwszym zakładzie Kujawskiej Fabryki Maszyn Rolniczych KRUKOWIAK jest Janusz Borkowski, prezes firmy. - Doskonale pamiętam, jak przed wieloma laty starałem się o talon na opryskiwacz. Poszedłem do urzędu, a pan mi mówi: najpierw muszę dać tym, co pracują w PGR-ze, potem tym, co przyjdą do mnie z płaczem i cholerami. A pan jest normalny młody człowiek, to zaczeka pan z pięć lat – wspomina początek działalności prezes firmy. - Pomyślałem sobie, że jak przyjdę za 5 lat, to znowu będę musiał czekać. Wkurzyłem się. Znajdujące się tu ówcześnie obory i chlewnie zamieniłam na zakład produkcyjny. Tak powstała firma KRUKOWIAK, która dziś jest znana i ceniona na całym świecie.
W 2008 roku zakład w Redczu Krukowym został zamknięty, ponieważ fabrykę maszyn przeniesiono do Brześcia Kujawskiego. Dwa lata później powstało tutaj muzeum. - Była to bardzo spontaniczna inicjatywa. Stare, bezużyteczne maszyny cięliśmy na złom. Ale w pewnym momencie pomyślałem sobie, że w ten sposób niszczymy cząstkę naszego życia i nasze dzieci, wnuki nigdy nie zobaczą, w jaki sposób kiedyś pracowało się na wsi, jak wyglądał wiejski dom czy warsztat rzemieślniczy. I tak zrodził się pomysł na stworzenie muzeum – wyjaśnia Janusz Borkowski.
Dziś można w nim oglądać nie tylko stare maszyny i urządzenia rolnicze, ale także eksponaty pochodzące z ubiegłego wieku. Dla dzieci i młodzieży to jedyna okazja, żeby zobaczyć jakie były kiedyś samochody, motory, jak wyglądał warsztat szewca czy izba lekcyjna. Dla starszych – to sentymentalna podróż do lat dzieciństwa, bo co chwilę można usłyszeć: - Moja babcia to miała!
Dużym zainteresowaniem cieszą się sale, w których zgromadzono ponad sto motorów. Dumnie prezentują się także zasłużone emerytki: syrenki, warszawy i fiata 125p. Niepowtarzalny klimat dinozaurów motoryzacji polubiła także czarna kotka, która wraz z potomstwem zamieszkała w jednym z aut.
W muzeum można zwiedzić izbę lekcyjną, zobaczyć stare narzędzia gospodarstwa domowego i podziwiać meble, które niejeden z nas chciałby mieć w swoim mieszkaniu. - Przyjeżdża do nas dużo wycieczek i osób indywidualnych i wszyscy chwalą sobie to, że eksponaty można oglądać z bliska, można je dotknąć, zrobić pamiątkowe zdjęcie – mówi kustosz Wiesława Pińkowska.
Znakomitą część eksponatów przekazali darczyńcy. - Cały czas zapraszam do współtworzenia historii polskiej wsi. Proszę przejrzeć swoje piwnice, pomieszczenia gospodarcze, może znajdują się w nich przedmioty charakterystyczne dla minionych lat. Jeżeli są już nieprzydatne, chętnie je przyjmiemy – prosi Janusz Borkowski. - Serdecznie zapraszam do odwiedzania naszego muzeum.
A można je odwiedzać bezpłatnie od poniedziałku do piątku, w godzinach od 8.00 do 14.00.