Do tego bestialskiego zabójstwa doszło w maju. Policjanci Wydziału Ogniwa Prewencji na Wodach KMP we Włocławku znaleźli na terenie po byłej „Celulozie” zmasakrowane zwłoki 35-letniego mieszkańca Włocławka – mężczyzna miał odciętą głowę i rany na szyi i tułowiu. W pobliżu denata zabezpieczono maczetę, którą sprawca zadał śmiertelne ciosy. W toku postępowania policjanci zatrzymali 32-letniego mieszkańca Inowrocławia. Nieoficjalnie wiadomo, że Daniel P. był już wcześniej karany i – delikatnie mówiąc – nie cieszył się dobrą opinią wśród znajomych. Pracował jako dozorca. Tłumaczył się, że „tylko” pilnował terenu i niespodziewanie doszło do konfliktu między nim a zbieraczem złomu. – Z zeznań świadków wynikało jednak, że ludzie zbierający złom płacili „stróżowi” 10 złotych za możliwość penetrowania terenu – mówił prokurator Michał Trafny.
25 października Prokuratura Rejonowa we Włocławku skierowała do Sądu Okręgowego we Włocławku akt oskarżenia przeciwko Danielowi P. Mężczyźnie zarzucono, że „działając z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia, poprzez uderzenie Artura K. maczetą w okolicy potylicznej, powodując ranę drożącą do kręgosłupa szyjnego, a także poprzez uderzenie maczetą w okolicę barkowo – obojczykową oraz szyję, powodując prawie całkowitą dekapitację głowy, spowodował rany rąbane skutkujące natychmiastowym zgonem pokrzywdzonego, tj. o przestępstwo zabójstwa z art. 148 § 1 kk”. Grozi mu dożywocie.
Daniel P. został tymczasowo aresztowany i osadzony w zakładzie karnym.