Będzie drugi stopień na Wiśle
Według zapowiedzi koncern Energa ma zamiar w lutym wskazać lokalizację kolejnego stopnia na Wiśle poniżej zapory we Włocławku. Za 10 milionów złotych wykonano już dokumentację, dzięki której będzie można wystąpić o wydanie decyzji środowiskowej.
Na razie nie wiadomo dokładnie, gdzie miałby powstać drugi stopień wodny. Inwestor zapowiada, że po wskazaniu lokalizacji, zaczną się konsultacje z mieszkańcami wskazanego terenu. Jednocześnie Energa poszukuje partnera biznesowego, który przystąpiłby do spółki budującej zaporę. Prowadzone są rozmowy z konsorcjum z Chin i koncernami z Francji i Finlandii.
Przypomnijmy, że w 2009 roku Grupa Energa i Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej podpisali we Włocławku list intencyjny, w którym zawarto między informację, że dokładna lokalizacja drugiego stopnia i szczegóły techniczne będą znane na przełomie 2010/2011 roku. Chcemy wybudować elektrownie wodną o mocy około 100 MW – mówił wówczas Piotr Litwin, dyrektor Centrum Rozwoju i Inwestycji Energa S.A. Jej średnia produkcja może przekroczyć 500 tys. MWh rocznie. Wytworzenie tej energii w źródle odnawialnym pozwoli uniknąć wyemitowania ponad 500 tys. ton dwutlenku węgla.
Zapora we Włocławku, oddana do użytku pod koniec lat 60., projektowana była jako element systemu kaskadyzacji Dolnej Wisły. Działanie zapory zaplanowano na 10 lat, a w dolnym biegu Wisły miały powstać kolejne. Zabrakło jednak odpowiednich decyzji i pieniędzy. Zapora jest jedynym obiektem w Polsce zagrożonym katastrofą budowlaną. Badania wykazują bowiem, że na zaporę działają zbyt duże siły nacisku wody, a ta wymywa dno Wisły. To z kolei zagraża stateczności obiektu. Przerwanie tamy to nie tylko zagrożenie powodzią, ale także katastrofą ekologiczną, ponieważ na dnie Zalewu Włocławskiego znajduje się około 40 milionów m³ toksycznych osadów.