Włocławskie „Amazonki”: Będzie dobrze, musi tak być!
Wiesia straciła pierś 26 lat temu, Kundzia – już 24 lata czuje się dobrze, a Marysia od 21 lat śpi w miarę spokojnie. Wspierają te koleżanki, które operację przeszły kilkanaście lub kilka lat temu. Do niektórych choroba powróciła, ale nie poddają się, bo wierzą, że będzie dobrze.
Wanda rozpoczęła walkę z rakiem w 1998 roku, kiedy przeszła operację ginekologiczną. Była pod stałą kontrolą lekarską. Niestety, w 2005 roku wykryto u niej niezłośliwy guzek piersi, który w przeciągu roku stał się złośliwy. Pierś trzeba było usunąć. 4 lata było dobrze. I nastąpił przerzut do kręgosłupa. Walka rozpoczęła się od nowa – mówi Wanda.
Lekarz prowadzący poradził kobiecie, aby spotkała się z Amazonkami. - Przychodząc tu uwierzyłam, że jeśli inne kobiety żyją 5,10 a nawet 20 lat po operacji, to ja też będę żyła. Uczestniczę w szkoleniach, konferencjach i wiem z czym walczę.
Anna przeszła operację 10 lat temu. W ubiegłym roku nastąpił przerzut na drugą pierś. To był bardzo mały guzek, który sama wykryłam. Miałam bardzo dużo badań, przeszłam biopsję mammotomiczną polegającą na wysysaniu guzka. Niestety, komórki nowotworowe pozostały – opowiada Anna. Zaproponowano mi operację oszczędzającą, ale nie zgodziłam się na nią, ponieważ będąc w Bydgoszczy zauważyłam, że praktycznie co trzecia kobieta po takiej operacji wracała do szpitala na amputację piersi.
Dlaczego Anna zdecydowała się dołączyć do Amazonek? W grupie jest łatwiej. To nie jest choroba, której należy się wstydzić. To plaga wśród naszego społeczeństwa i dlatego trzeba się edukować, mówić o niej, rozmawiać i cieszyć każdym dniem – z przekonaniem mówi Anna.
Wiesia jest „rekordzistką” w gronie Amazonek, bo operację piersi przeszła 26 lat temu. - Wtedy nie było jeszcze chemii i innych środków zwalczających chorobę. Dużo zawdzięczam doktorowi Gawrysiakowi, który polecił mnie swojej koleżance z Łodzi. Najważniejsze, że od tylu lat czuję się dobrze i cieszę się, że mogę wspierać koleżanki Amazonki – mówi Wiesia.
Danuta na spotkanie z Amazonkami przyszła po raz pierwszy, bo chciała mieć kontakt z kobietami, u których, tak jak u niej, zdiagnozowano raka. Od operacji usunięcia piersi minęły już dwa lata, ale niepokój pozostał. Wcześniej chorowała na raka moja mama. Zmarła w kwietniu, a w maju, pod prysznicem wyczułam malutkie zgrubienie w piersi. Wszyscy mi mówili, że jestem przewrażliwiona, że to na pewno nic groźnego – opowiada Danuta. Ja jednak poszłam do ginekologa, zrobiono mi USG i okazało się, że są to włókniaki. Przyszło lato, trudno było się dostać do lekarza onkologa. Termin wizyty wyznaczono mi dopiero pod koniec września. Po przeprowadzonych badaniach trafiłam do Bydgoszczy. Tam – kolejne badania. Lekarz powiedział, że nie jest dobrze. Biopsja wykazała, że pierś trzeba będzie amputować. Po kolejnej chemii wyszło, że mam przerzut do barku.
Wsparciem dla Danuty od początku jej choroby jest rodzina Mam wspaniałego męża i syna oraz przyjaciół, którzy cały czas dzwonią, odwiedzają mnie i podtrzymują na duchu. Bardzo dużym wsparciem są słowa Amazonek, które są po operacji kilka lub kilkanaście lat i żyją. Może dzięki temu będę miała większą siłę, żeby walczyć.
Wszystkie panie podkreślają, że jeśli wyczują jakąkolwiek zmianę w organizmie, nawet tę najdrobniejszą, trzeba od razu zgłosić się do lekarza. Systematycznie badajmy piersi i poddajmy się okresowym badaniom. Im szybciej zaczniemy walkę, tym większe mamy szanse na wygraną. Będzie dobrze, musi tak być – z przekonaniem mówią Amazonki.
Stowarzyszenie Kobiet po Mastektomii "Amazonki" działa już ponad 17 lat. Panie, które musiały się poddać amputacji piersi, wymieniają się doświadczeniami, poradami, wspierają się nawzajem i uczestniczą w szkoleniach, konferencjach oraz warsztatach terapeutycznych. To nie jest tak, że my ciągle mówimy o chorobie. Plotkujemy, bawimy się, śpiewamy, żartujemy – wyjaśnia Maria, szefowa stowarzyszenia. We wtorki i piątki, w biurze Amazonek, przy ulicy Chopina 10 A, w godzinach od 11.00 do 14.00 mamy dyżury, a w każdy drugi piątek miesiąca spotykamy się w Hali Mistrzów.
Kolejne zaplanowane jest na 13 kwietnia.