Najwcześniej, bo tuż po godzinie trzeciej w nocy policjanci z Chocenia zatrzymali w Wilkowicach kierowcę peugeota. Kierujący nie zmieścił się na jezdni i wjechał do rowu. Kiedy mundurowi sprawdzili jego trzeźwość okazało się, że 39-latek miał w organizmie ponad 2,7 promila.
Z kolei mundurowi z Włocławka tuż przed godziną 7.00 zatrzymali przy ul.Toruńskiej niefrasobliwego kierowcę volkswagena, który jechał autem mając ponad 0,8 promila.
Następny pijak wpadł po godzinie 8 przy ul.Wienieckiej. 29-latek jadąc fordem transitem miał w organizmie prawie 1,5 promila.
Z kolei tuż przed południem przy ul.Wiejskiej 36-letni kierowca volkswagena polo miał prawie 1,4 promila.
Kierowca lancii miał podwójnego pecha. Nie dość, że prowadził auto będąc w stanie nietrzeźwym to jeszcze spowodował kolizję. Okazało się, że 50-latek jadąc ul. Promienną uderzył w stojącego volkswagena. Po sprawdzeniu wyszło na jaw, że kierowca lancii miał ponad 2,2 promila.
Z pewnością niechlubnym rekordzistą okazał się natomiast kierowca nissana, którego policjanci z włocławskiej drogówki zatrzymali tuż po północy w m.Fabianki. 43-letni kierowca auta miał prawie 3 promile alkoholu.
W kowalu policjanci zatrzymali 30-letniego kierowcę auta, który miał w organizmie ponad 2,6 promila.
Wpadł też wesoły kierowca jednoślada. Funkcjonariusze straży miejskiej zatrzymali przy ul.Bojańczyka, a następnie przekazali policjantom nietrzeźwego rowerzystę. 52-latek miał ponad 2,2 promila.
Przypominamy! Za jazdę autem będąc w stanie nietrzeźwym grozi kierowcom do 2 lat pozbawienia wolności, natomiast pijanym rowerzystom do roku.