Tuż przed świętami Bożego Narodzenia oddano do użytku 45-kilometrowy odcinek autostrady A1. Na kolejnym, 19-kilometrowym, cały czas trwają prace, bowiem pojawił się problem z wiaduktem nad rzeką Lubieńką.
Poprzedni wykonawca źle jakościowo wykonał swoje prace czyli niewłaściwie zabił pale, na których opiera się ruszt, a na nim z kolei ma się oprzeć duży ustrój nośny obiektu autostradowego tłumaczył podczas spotkania z mediami dyrektor Mirosław Jagodziński.
Jak zapewnił dyrektor bydgoskiego oddziału GDDKiA, czas oddania do użytku odcinka autostrady będzie zależał od tego, w jakim terminie drogowcy poradzą sobie z usunięciem usterki. A będzie to również uzależnione od warunków atmosferycznych.
Dochowamy wszelkiej staranności, aby w podanym terminie kierowcy mogli przejechać tym odcinkiem. I aby zapiąć autostradę A1 w zakresie przejezdności na całej długości naszego województwa deklaruje Mirosław Jagodziński.
Już teraz wiadomo, że wykonawca ubiega się o przedłużenie terminu realizacji inwestycji, ale prace, jakie będzie prowadzić, dla kierowców będą niezauważalne.