Red: Panie pośle, pod koniec ubiegłego tygodnia spotkał się pan z zarządem "KeSeM". Czy potwierdziły się pogłoski o planowanych zmianach w funkcjonowaniu tej znanej i cenionej firmy produkującej wyroby mleczne?
Marek Wojtkowski: Te informacje rzeczywiście się potwierdzają. Zacznijmy od wyjaśnienia powodu ewentualnych zmian. Rynek produkcji tak zwanej garmażerki mleczarskiej, bo takimi terminami operowali członkowie zarządu, jest dość szeroki. W ostatnim czasie w sposób znaczący wzrosły ceny surowca czyli mleka. W związku z tym coraz wyższe koszty prowadzenia działalności powodują, że niestety włocławski "KeSeM" musi szukać partnera biznesowego.
Red: To kolejna włocławska firma, znana z doskonałych wyrobów, w której szykują się zmiany. Przypomnijmy chociażby sytuację z byłymi zakładami KZPOW.
M.W.: Przyznam, że też zaniepokoiły mnie pogłoski dotyczące "KeSeM"-u, stąd postanowiłem spotkać się z zarządem i uzyskać więcej informacji. Chciałbym jednak trochę uspokoić osoby zainteresowane dalszymi losami spółdzielni, ponieważ nie ma tu zagrożenia upadłością czy tym, że firma przestanie funkcjonować. Rada Nadzorcza i Walne Zgromadzenie poszukują "pomysłu na przyszłość". I takie pomysły są dwa: albo firma będzie funkcjonować samodzielnie i wówczas będzie musiała dokonać restrukturyzacji swojego profilu produkcyjnego i restrukturyzacji organizacyjnej, albo poszuka silniejszego partnera, z którym wejdzie w silną kooperację. Dzięki temu będzie mogła być większym graczem rynkowym.
Red: Pod uwagę brane są dwie firmy - z Łowicza i Mlekovita.
M.W.: Obecnie z tymi dwiema firmami są prowadzone rozmowy. Więcej informacji na ich temat oraz ewentualne decyzje powinny być znane w przeciągu miesiąca.
Red: Panie pośle, na pewno pytał się pan także o to, w jaki sposób zmiany mogą wpłynąć na zatrudnienie w Kujawskiej Spółdzielni Mleczarskiej.
M.W.: Panowie z zarządu powiedzieli jednoznacznie, że jeżeli przyjmą tę pierwszą koncepcję, czyli samodzielne funkcjonowanie, biorą pod uwagę, że pewna liczba pracowników zostanie zwolniona. Natomiast jeśli wszedłby większy partner biznesowy, to zatrudnienie powinno być utrzymane, na co bardzo liczę. Zalecałbym wręcz taką daleko idącą dbałość o naszych włocławskich pracowników, ponieważ podpisując konkretną umowę o ewentualnej współpracy, pewne rzeczy można zagwarantować. Zarząd powinien dopilnować, aby zatrudnienie było na właściwym poziome, takim jak obecnie. I oczywiście o to, byśmy w dalszym ciągu mogli kupować te znane i uznane produkty "KeSeM"-u.
Red: Dziękujemy za rozmowę.