W skład komitetu wchodzą przedstawiciele kilkunastu stowarzyszeń i organizacji partyjnych. Na razie znamy trzy nazwiska osób, które na pewno będą się ubiegać o mandaty radnych i fotel prezydenta miasta.
Gospodarzem Włocławka chce zostać Jacek Lebiedziński, prezes Włocławskiej Inicjatywy Gospodarczej. Na liście na pewno znajdzie się … Wojciech Prokopowicz, który – zgodnie z tym, co mówili kandydaci PiS – miał wystartować z ich list. Jedynką ze śródmieścia ma być Paulina Świtalska. Kim jest i co ma do zaproponowania wyborcom? To na razie tajemnica, która ma być wyjaśniona podczas pierwszego sobotniego spotkania Mieszkańców Włocławka z wyborcami. Obędzie się ono w sobotę, 20 września, o godzinie 16.00, w hotelu Kujawy.
Kolejne spotkania będą organizowane co tydzień we wszystkich okręgach wyborczych.
Rozpoczynamy kampanię wyborczą od spotkań, tych twarzą w twarz. Chcemy rozmawiać z tymi wyborcami, którzy nie zdecydowali jeszcze, na kogo mają głosować. Chcemy też rozmawiać z naszymi przeciwnikami i usłyszeć też gorzkie słowa wyjaśniał podczas konferencji prasowej Jacek Lebiedziński.
Kandydat na prezydenta miasta po raz kolejny podkreślił, że wszyscy kandydaci z list „nie są z nadania partyjnego”.
Szyld partyjny przeszkadza w samorządzie mówił prezes WIG.
Lebiedziński skomentował także doniesienia medialne, że z list „Mieszkańców Włocławka” wystartuje były prezydent miasta Władysław Skrzypek.
Zaproponowaliśmy panu radnemu, żeby wspomógł nas swoim doświadczeniem, ale nie proponowaliśmy żadnego miejsca na listach wyborczych. Z tego co wiem, sam Skrzypek stwierdził, że nie zamierza brać udziału w wyborach powiedział Jacek Lebiedziński.
Jego zdaniem osoby, które będą decydowały o przyszłości Włocławka, nie powinny być gronem emerytów.
Sprawność umysłowa czy fizyczna nie każdemu jest dana, co widać podczas sesji Rady Miasta skwitował 48-letni kandydat na prezydenta miasta.
Kandydaci do samorządu wystartują pod hasłem wyborczym „Jesteś u siebie”.