Metoda na "porwaną" siostrę nie wypaliła
Kiedy skończył się alkohol, pijani imprezowicze postanowili zdobyć pieniądze w dość oryginalny sposób. Wymyślili sobie, że zadzwonią do rodziny i zażądają okupu za porwaną kobietę.
Alkoholowa libacja się w jednym z włocławskich mieszkań, przy ul. Toruńskiej. Imprezowało tam dwóch mężczyzn: 39- i 40-latek. Gdy zabrakło pieniędzy na dalsze picie, jeden z mężczyzn zadzwonił do szwagra drugiego, pozorując uprowadzenie członka rodziny i żądając okupu w wysokości 10 000 zł. Dla większej skuteczności stosował również groźby pozbawienia życia. Osoba, do której został wykonany telefon, zorientowała się jednak w sytuacji i nie dała się nabrać.
Po tej nieudanej próbie, następnie zadzwoniono do teścia jednego z mężczyzn pijących alkohol. Tym razem zażądano 5 tys. zł. Jednak siostra osoby, która rzekomo była uprowadzona, zidentyfikowała numer telefonu, tym samym uświadamiając rodzinie, że to dzwoni jej brat wraz z kolegą i usiłują wymusić pieniądze.
Policjanci zatrzymali pijanych mężczyzn. Teraz odpowiedzą za usiłowanie oszustwa i kierowanie gróźb karalnych. Za co grozi do 8 lat pozbawienia wolności.