Projekt "Pod Rydzem" trafił do kosza
Stowarzyszenie "Ładowarka" zaproponowało zagospodarowanie terenu tuż pod mostem na Zawiślu. Pomysł "Pod Rydzem" opierał się na stworzeniu miejskiej plaży między ul. Mostową a Wisłą, która miała być nie tylko centrum odpoczynku włocławian, ale także źródłem nowych, niespotykanych dotąd wydarzeń. Niestety, projekt przepadł.
Dzielnica Zawiśle była zaniedbywana, mimo że jej sąsiedztwo z Wisłą stwarza niepowtarzalne warunki pod rozwój nowych miejsc kultury i rekreacji. Stąd pomysł na ożywienie tego rejonu. Propozycja zgłoszono do Budżetu Obywatelskiego 2016.
"Ładowarka" proponowała wybudowanie ścianki pod kino letnie oraz małej sceny dla ulicznych artystów i amatorskich zespołów. Pole namiotowe, sąsiadujące z plażą, byłoby świetnym miejscem do kinowych nocy horrorów oraz miejskich śniadań. Stowarzyszenie pomyślało także o około 40 miejscach parkingowych usytuowanych wzdłuż ul. Mostowej. Dwa razy tyle miejsc zostałoby przeznaczonych na parking dla rowerów, ponieważ ścieżka przez most umożliwiłaby dotarcie do "Pod Rydzem" z każdego włocławskiego osiedla. Całość projektu została oszacowana na kwotę 50 tys. zł.
Niestety, pomysł nie został pozytywnie zweryfikowany. Komisja oceniająca stwierdziła, że wskazany teren jest położony w obszarach szczególnego zagrożenia powodzią oraz w obszarze Natura 2000. Pomysłodawcy nie kryją rozczarowania.
Przyjąłem negatywną opinię urzędników. Z wyborem prezydenta Marka Wojtkowskiego wiązałem wiele nadziei na rozwój i promocję naszego miasta. Jednak gdy widzę kolejne place zabaw, chodniki i lampy w Budżecie Obywatelskim... nadzieja trochę ulatuje. Moim zdaniem po to organizuje się takie społeczne budżety, aby razem z urzędnikami i władzami pokonywać trudności przy tych najbardziej świeżych i oryginalnych pomysłach. A nadal uważam, że mogliśmy dojść z UM do konsensusu. Jest mi szkoda tego pomysłu, ponieważ Ładowarka zebrała bardzo dużo pozytywnych komentarzy. Żal jest tym większy, że na Zawiślu powstanie plac zabaw za... 200 tysięcy złotych, a to koszt czterech "Pod Rydzem" - mówi Dominik Cieślikiewicz, szef stowarzyszenia "Ładowarka".
Jest jednak i dobra informacja. Pozytywną opinię zyskał drugi pomysł stowarzyszenia pn.: "Szlak". Ma to być pierwszy krok do uatrakcyjnienia Włocławka turystycznie i odkrycia jego zapomnianych miejsc i osób. Powstanie 11 kostek brukowych z wygrawerowanymi napisami w kilku miejscach miasta, mapka, strona internetowa prowadzące "Szlakiem" i tabliczki na ulicy Fabrycznej, gdzie powstał przebój lat 90. "Kocham Cię jak Irlandię".