Kandydaci z KWW Kukiz'15 kończą kampanię
W czwartek po raz ostatni spotkali się z mediami, by za ich pośrednictwem zaapelować o przemyślane oddawanie głosów. Nie kierujcie się pustymi sloganami. My jak mantrę będziemy powtarzać: proste, przejrzyste prawo, niskie podatki - mówili młodzi ludzie ubiegający się o mandaty parlamentarne.
W spotkaniu wzięli udział: Paweł Szramka, lider listy KWW Kukiz'15 z okręgu toruńsko-włocławskiego, Michał Czajkowski, startujący z pozycji 10 i Tomasz Sikorowski, niezależny kandydat na senatora popierany przez "Kukizowców".
Apelujemy do wyborców, by nie kierowali się ładnymi buziami na plakatach, modnymi sloganami i pustymi hasłami. Politycy wiele obiecują przed wyborami, potem nie dotrzymują słowa, mają wyborców dosłownie gdzieś. Jesteśmy tylko po to, żeby raz na cztery lata wrzucić kartkę do urny i nie mamy nic do powiedzenia. Zanim zagłosujecie, dokładnie sprawdźmy, kim jest ta osoba. Zmian nie zaczną politycy, którym jest dobrze, ale zwykli ludzie, tacy jak my - mówił lider listy.
Podobne zdanie ma Michał Czajkowski.
My nie idziemy do parlamentu, żeby obiecywać. Jak mantrę będziemy powtarzać: proste, przejrzyste prawo; niskie podatki i jesteśmy w stanie wyprowadzić nasz region z marazmu. Jest w centrum Polski, w pobliżu autostrady, leży nad Wisłą. To jest miejsce, do którego mają przyjeżdżają przedsiębiorcy. Żaden urzędnik, żaden polityk nie posiada magicznej różdżki, która za jednym pociągnięciem stworzy tutaj 1 lub 2 tysiące pracy. Od tego są przedsiębiorcy i tym przedsiębiorcom mamy nie przeszkadzać. Primum non nocere - powiedział.
Jak mówią o sobie są młodzi, pełni energii, nieumoczeni w politykę i gotowi budować nową Polskę. I nie dopuszczają myśli, że do parlamentu się nie dostaną.
Nie ma takiej opcji! Na pewno wejdziemy, jest kwestia tylko tego, ilu nam się uda wprowadzić posłów. Będzie taki wynik, że będziemy liczyć się w parlamencie i mieli wpływ na to, co dzieje się w kraju. Nie będziemy siedzieć cicho przez cztery lata na fotelikach, bo tam jest wygodnie. Chcemy zmian - stanowczo stwierdził Paweł Szramka.