Kolizja dwóch TIRów 
O tym, że zima się jeszcze nie skończyła boleśnie przekonali się dwaj kierowcy TIRów, których ciężarówki uczestniczyły w kolizji w Skibinie.
Zgłoszenie na numer alarmowy trafiło do funkcjonariuszy bezpośrednio od jednego z uczestników kolizji do której doszło na drodze k-62. Z relacji dzwoniącego wynikało, że w ciężkich warunkach atmosferycznych, na jezdni pokrytej całkowicie śniegiem i błotem, doszło do zderzenia dwóch ciężarówek. Kierowca Volvo wpadł w poślizg i utracił panowanie nad kierowanym zestawem uderzając w jadący bezpośrednio za nim inny ciągnik siodłowy i przydrożne drzewa. Droga została zablokowana obu kierunkach.
Na miejsce skierowano patrol radziejowskiej drogówki. Z uwagi na zablokowanie drogi K-62 zachodziła konieczność wyznaczenia objazdów dla jadących tym fragmentem drogi. Mundurowi przez blisko pięć godzin kierowali ruch pojazdów drogami omijającymi miejsce kolizji. W tym czasie policjanci wspierani przez druhów z próbowali odblokować drogę. Z uwagi na rozmiar uszkodzeń, na miejsce wezwano specjalistyczny ciężki sprzęt pomocy drogowej. Zaszła również konieczność wycięcia kilu przydrożnych drzew w które wbity był pierwszy z tirów. Z uwagi na charakter zdarzenia, trudne warunki atmosferyczne, zapadający zmrok i konieczność korzystania ze specjalistycznych pojazdów akcja trwała blisko 5 godzin.
W międzyczasie mundurowi w "białych czapkach" dążyli do ustalenia okoliczności w których doszło do tej sytuacji na drodze. Po analizie zapisów tachografów i zeznań świadków ustalono, że 41-letni kierowca ciężarowego volvo, w wyniku nie dostosowania prędkości do warunków atmosferycznych, stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Jadący bezpośrednio za nim 32-letni kierowca ciężarowej scanii nie zachował bezpiecznej odległości i wbił się w tył naczepy volvo. Wobec starszego z kierowców zastosowano postępowanie mandatowe, wobec drugiego skierowano wniosek o ukaranie do sadu grodzkiego.
Z uwagi na uszkodzenia pokolizyjne, stróże prawa zatrzymali dowody rejestracyjne od obu ciągników siodłowych i jednej z naczep. Z tego co mówili policjanci po zakończeniu usuwania skutków kraksy, obaj kierujący mogą mówić o niesamowitym szczęściu, bowiem uszkodzenia aut (na zdjęciach załączonych do materiału) obrazują skalę zniszczeń, oni sami zaś nie ucierpieli w tej kolizji.
fot: Marek Maniewski i Jacek Jasiński, KPP Radziejów
Źródło: KPP Radziejów