Anwil podejmuje Polpharmę
W sobotę 13 lutego w Hali Mistrzów zostanie rozegrany kolejny mecz Polskiej ligi koszykówki, w którym Anwil Włocławek podejmie zespół Polpharmy Starogard Gdański. Mecz można określić mianem walentynkowego, ale ze względu na pozycję w tabeli raczej nie będziemy mieli okazji zobaczyć przyjaznego spotkania i radosnej koszykówki. Zawodnicy obydwu drużyn są zdrowi i zapowiadają walkę o każdy centymetr boiska. Anwil po porażce 83-75 w pierwszej rundzie sezonu ma coś do udowodnienia drużynie „Farmaceutów”.
Polpharma w tym sezonie spisuje się zaskakująco dobrze i z bilansem 33 punktów zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli zaraz za Anwilem Włocławek. Na początku sezonu drużynę objął dobrze znany we Włocławku, Milija Bogicevic i zapowiedział, że stworzy silny zespół, który będzie w czubie tabeli. Jak pokazał czas dotrzymał słowa. Liderami drużyny ze Starogardu Gdańskiego są amerykanie Tony Weeden i Patrick Okafor. Pierwszy z nich od początku sezonu prezentował wyborny poziom i to głównie dzięki jego dobrej grze i celnym rzutom z dystansu Polpharma jest tak wysoko w tabeli. Weeden był autorem zwycięstwa nad Anwilem w 7. kolejce PLK, zdobywając 30 punktów - trafiając 6 razy za trzy punkty. Na szczęście dla Anwilu, Amerykanin w ostatnich spotkaniach obniżył loty. Były zawodnik Anwilu Patrick Okafor bardzo dobrze dogaduje się z Bogiceviciem, a po opuszczeniu klubu z Kujaw odgrażał się, że jeszcze pokaże na co go stać. Od początku sezonu prezentuje równą, solidną postawę, a nawet zdarzają się przebłyski, takie jak w ostatnim meczu przeciwko Enerdze Czarnym, gdzie zdobył 30 punktów i zebrał z tablic 8 piłek. Kolejnymi godnymi uwagi zawodnikami są Mitar Trivunovic i Uros Mirković, którzy bardzo dobrze sprawdzją się na pozycji skrzydłowych. Ciekawym graczem jest również Brody Angley, którego rzut w ostatnich sekundach zapewniły „Farmaceutom” zwycięstwo w ostatniej kolejce nad Energą Czarnymi. Problemem trenera Bogicevicia jest brak klasowych Polaków. Kluczowe role w spełnieniu wymogu regulaminowego pełnią Łukasz Majewski i Damian Kulig, ale na boisku pełnią raczej funkcje statystów.
Anwil Włocławek w ostatniej kolejce musiał przełknąć gorycz porażki w Warszawie, ale miejmy nadzieję, że ten zimny prysznic podziałał mobilizująco na zawodników trenera Griszczuka. Wszyscy zawodnicy są zdrowi, a po występie w Warszawie można powiedzieć, że uraz pleców Krzysztof Szubarga odszedł w niepamięć. Cieszy postawa Nikoli Jovanovicia, który po raz kolejny był jednym z najlepszych strzelców zespołu. Serb udowadnia, że pomimo braków fizycznych potrafi być jednym z liderów drużyny. Pozytywnie po raz kolejny zaprezentował się Alex Dunn, którego forma w ostatnim czasie jest bardzo wysoka. Martwi słaba dyspozycja strzelecka Andrzeja Pluty i Kamila Chanasa. W zespole Anwilu zadebiutuje zakontraktowany kilka dni temu Brett Winkelmann. Amerykanin występował ostatnio w drugiej lidze włoskiej gdzie notował średnio 15,4 punktu i 5,6 zbiorki. Oby nowy zawodnik okazał się strzałem w przysłowiową dziesiątkę, ponieważ 14 lutego kończy się w lidze okres transferowy.
Przed nami jedno z najciekawszych spotkań w sezonie. Mecz bardzo ważny dla obydwu drużyn. Miejmy nadzieję, że Anwil przy wsparciu włocławskiej publiczności i nowego podkoszowego wyjdzie z tego starcia zwycięsko. Kluczem do zwycięstwa wydaje się być zatrzymanie Okafora i Weeden’a. Jeżeli to zadanie zawodnicy Anwilu wykonają będą mogli cieszyć się z kolejnego zwycięstwa w lidze. W wypadku porażki sytuacja w tabeli znacznie się skomplikuje.