Trener "Rottweilerów" Daiunius Adomaitis wypatrzył Marcusa w izraelskiej National Legaue, gdzie zdobywał średnio 21,2 punktu, 6,8 zbiórki, 2,2 asysty 1,7 przechwytu.
Mierzący 196 cm koszykarz był w czasach studenckich wielokrotnie wybierany najlepszym obrońcą zespołu, a także uczelni i konferencji. Atletyczna budowa ciała w połączeniu ze skocznością i szybkością sprawiły, że często jego zadaniem było krycie gwiazd w zespołach rywali. Fakt, że czynił to skutecznie sprawił, że otrzymał nawet szansę występu w lidze letniej NBA, w zespole Charlotte Bobcats. Kontraktu w najlepszej lidze świata jednak nie podpisał, a zamiast tego trafił do Europy, gdzie odkryto jego umiejętności ofensywne.
North Carolina, to dobra „fabryka” koszykarskich talentów. Zawodnicy, którzy wychodzą od tamtejszych trenerów są cenieni w Europie zarówno za umiejętność gry w systemie, jak i za walory techniczne. Poza tym, zdobył już doświadczenie w Europie. Najpierw w Niemczech, a następnie w drugiej lidze izraelskiej – mówi dla wtkanwil.com.pl Hubert Śledziński, kierownik drużyny Anwilu – Możemy być zadowoleni, że szybko udało nam się dojść do porozumienia z Marcusem. Powinien być ważnym ogniwem naszej drużyny.
Marcus Ginyard podpisał z Anwilem roczny kontrakt.
Źródło: wtkanwil.com.pl