Pierwsze punkty w ćwierćfinałowym spotkaniu dla „Rottweillerów” zdobył Seid Hajrić. W odpowiedzi dla drużyny Energii Czarnych Słupsk skutecznie akcję zakończył Trice. Trzy punkty dorzucił Dutkiewicz i po niespełna 3min gry słupszczanie prowadzili 5:2. Początek spotkania to bardzo chaotyczna gra obu zespołów. Włocławianie grali bardzo nieskutecznie. Goście nie grali dużo lepiej choć na lepszym procencie. Po 5min gry Energa Czarni Słupsk prowadziła 9:4. Przez ponad 3min gry żadna z drużyn nie znalazła drogi do kosza. Niemoc gry celnym rzutem przerwał Zimmerman, który podwyższył prowadzenie gości 7pkt. (11:4). Widząc słabą grę Anwilu Włocławek trener Milija Bogicević wprowadził na boiska Paula Grahama, dla którego jest to pierwszy kontakt z piłką po przerwie spowodowanej kontuzją. Dwie celne akcje zakończyli goście podwyższając prowadzenie swojej drużyny do 9pkt. (17:8). Ostatnie punkty w kwarcie zdobył Trice. Po pierwszej kwarcie Czarni Słupsk prowadzili 19:10.
Początek drugiej kwarty to dobra gra Mijatovicia, który w 2min drugiej kwarty zdobył siedem punktów i większość przewagi Energii Czarnych Słupsk została odrobiona (21:17). W drużynie gości trzy punkty zdobył Dutkiweicz. Patrząc na grę obu drużyn, można było odnieść wrażenie, że żadnej z drużyn nie zależy na zwycięstwie i awansu do półfinału Pucharu Polski. W drużynie Anwilu „obudził się” Hajrić, który dorzucił kilka punktów do zdobyczy punktowej Anwilu. W drużynie gości trzy punkty rzucił Mokros, dwa „oczka” dorzucił Tomasz Śnieg i podopieczni trenera Andreja Urlepa prowadzili 32:21. W drużynie Anwilu ponownie przebudził się Mijatović, który zdobył kolejno 4pkt. Ostatnie słowo w drugiej kwarcie należało do Stutza, który po faulu z linii rzutów wolnych wykorzystał drugą próbę. Po 20min gry włocławianie przegrywali 27:35
Trzecią kwartę dobrze rozpoczęli gracze Anwilu Włocławek. Dwa punkty zdobył Dulkys, dwukrotnie z linii rzutów osobistych nie pomylił Sokołowski, celny rzut z wyskoku dorzucił Hajrić, trójkę dorzucił Dulkys i prowadzenie gości zmalało do trzech punktów. W 5min trzeciej kwarty ponownie rzutem zza linii 6,75cm popisał się Dulkys i na włocławskiej tablicy był remis 39:39. Długo z remisu „Rottweillery” nie cieszyły się, gdyż w akcji Czarnych punkty zdobył Trice. Po celnym rzucie Mijatovića z dystansu Anwil Włocławek wyszedł na prowadzenie 42:41. Pierwsze punkty w spotkaniu zdobył Piotr Pamuła zza linii 6,75cm. W kolejnej akcji Anwilu bliźniaczą akcję wykonał Katnić i włocławianie prowadzili 48:44. Czteropunktowe prowadzenie Anwilu szybko zniwelował rzutem za 3pkt. Dutkiewicz. Trzecia kwarta zakończyła się remisem 51:51.
Ostatnią odsłonę spotkania rozpoczął Paul Graham – niestety niecelnie. W akcji Czarnych Słupsk punkty zdobył Stutz. W odpowiedzi na punkty gości, trzy „oczka” zdobył Dulkys (54:53). Po punktach Trice’a i Dulkysa ponownie był remis 56:56. Od 4minuty kwarty gra wyrównała się. Koszykarze obu drużyn nie mogli uzyskać większej niż dwa punkty przewagi. Po akcji Taylora i Dutkiewicza, koszykarze Energii Czarnych Słupsk wyszli na cztery punkty przewagi (63:59). Na 1:30min do końca spotkania Piotr Pamuła zdobył dwa punkty. W kolejnej akcji szybkie punkty zdobył Dulkys i ponownie był remis 63:63. W akcji czarnych koszul punktów nie zdobył Nowakowski, w kontrze Anwilu sfaulowany został Piotr Pamuła, który na 9 sekund do końca spotkania stanął na linii rzutów wolnych. Na szczęście dla Anwilu Piotr Pamuła nie pomylił się i włocławianie prowadzili 65:63. Po celnym rzucie trener Andrej Urlep poprosił o czas. Zimmerman podanie do Nowakowskiego, który od razu został sfaulowany przez Dulkysa. Ponownie Zimmerman wyprowadzał piłkę do Trice ten nie trafił spod kosza i Anwil Włocławek awansował do Final Four Pucharu Polski, gdzie spotka się z drużyną Śląska Wrocław.
Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 65:63 (10:19, 17:16, 24:16, 14:12)
Anwil: Dulkys 15, Mijatović 14, Hajrić 13, Katnić 8, Pamuła 7, Sokołowski 3, Witliński 3, Kostrzewski 2, Graham 0
Energa Czarni: Trice 15, Dutkiewicz 12, Stutz 7, Zimmerman 6, Hulls 5, Nowakowski 4, Śnieg 4, Taylor 4, Jarmakowicz 3, Mokros 3