Tragedia lokatorów, racje właściciela
Mieszkańcy twierdzą, że nowy właściciel kamienic nie ma serca i że przyjdzie im wylądować na bruku. Temu z kolei trudno odmówić prawa podniesienia czynszu, który pozwoli mu na zrekompensowanie kosztów jakie chce wyłożyć na remont budynków. Trzecią stroną w tej sprawie jest miasto, które już dziś musi się zastanowić jak pomóc lokatorom, którzy niedługo swoje „M” będą zajmować nielegalnie.
Sytuacja w jakiej znaleźli się mieszkańcy z kamienic przy ulicy Tumskiej 1 i 3-go Maja 2 jest nie do pozazdroszczenia, ale identyczna może spotkać każdego, kto wynajmuje lokal w prywatnej kamienicy. Wspomniane budynki jeszcze do połowy marca tego roku należały do prywatnej osoby, a administrację nad budynkami sprawowało Lokalne Zrzeszenie Właścicieli Nieruchomości we Włocławku. Lokatorzy nie płacili zbyt wygórowanych czynszów. Niecałe 5 złotych za metr kwadratowy, to stawka na jaką stać chyba każdego. Warunki mieszkalne – delikatnie mówiąc – nie były najlepsze. Właścicielka od lat nie inwestowała w renowację. W końcu postanowiła pozbyć się problemu i sprzedać kamienice. W tym momencie zaczęły się problemy lokatorów.
Chęć kupna kamienic zgłosiła firma MS DOM z Warszawy, która na takich inwestycjach zarabia krocie. Transakcja doszła do skutku, a krótko po niej spółka wszystkim lokatorom wręczyła wymówienia najmu. Zaraz po tym przedstawiła nowe warunki, które lokatorzy nazwali „warszawskimi”. - Za mieszkanie, które wynajmuję do tej pory płaciłam 329 złotych czynszu – opowiada bezrobotna matka pięciorga dzieci – Tylko mąż pracuje. Według nowych stawek musiałabym płacić czynsz o 650 złotych większy. Kogo stać na taki wydatek?
więcej w "Pulsie Regionu" lub na stronie pulsregionu.com.pl